Sport.pl

Bartosz Ślusarski: Działacze Arki byli najkonkretniejsi. Bardzo podoba mi się Gdynia, chciałbym zamieszkać tutaj na dłużej

- 90 proc. moich znajomych z Poznania dziwi się, że wybrałem Arkę. Jako alternatywę miałem grę o utrzymanie w ekstraklasie, za większe pieniądze. Ale ja jestem ambitną osobą, a tutaj jest walka o konkretny cel. Poza tym bardzo podoba mi się Gdynia, zamierzam zamieszkać nad morzem na dłużej - mówi nowy nabytek Arki Bartosz Ślusarski.
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Po tym transferze wielu sympatyków żółto-niebieskich przecierało oczy ze zdumienia. Do Arki trafił piłkarz, który w poprzednim sezonie walczył o koronę strzelców ekstraklasy. Dla Lecha Poznań Bartosz Ślusarski strzelił jedenaście bramek. Więcej goli zdobyli tylko Wladimer Dwaliszwili (Legia - 12), Danijel Ljuboja (Legia - 12) oraz Robert Demjan - 14. W tym sezonie tak dobrze już nie było. Napastnik rozegrał w rundzie jesiennej 19 meczów, w tym cztery w podstawowym składzie, strzelając 2 gole. Jego licznik z bramkami dla "Kolejarza" zatrzymał się na 27 trafieniach w 116 spotkaniach. We wszystkich rozgrywkach rozegrał w koszulce Lecha 189 meczów i zdobył 41 bramek.

Większość kariery Ślusarski spędził przy Bułgarskiej. Spełniło się więc jego marzenie z młodości. W wywiadach często podkreślał przywiązanie do barw Lecha.

Wychowanek Huraganu Pobiedziska grał także w innych klubach ekstraklasy - Groclinie Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski oraz Cracovii Kraków. Z grą dla "Pasów" wiąże się także pewien wątek w historii... Arki. Otóż bramka Ślusarskiego dla Cracovii w 90. minucie wyjazdowego meczu z Piastem Gliwice (Cracovia wygrała 1:0) pomogła w utrzymaniu Arce. Spadły właśnie Piast i Odra Wodzisław Śląski.

- Już mi o tym w Gdyni kilka osób przypomniało. Pamiętam to jak we mgle. Odległe czasy. Ale rzeczywiście gdy mocno wytężam swoją pamięć, przypomina mi się ten mecz - wspomina Ślusarski, który teraz będzie miał okazję ucieszyć gdyńskie trybuny bramkami dla Arki.

- Proszę tylko nie nazywać mnie goleadorem ani tym podobne - śmieje się były już napastnika Lecha. - Znowu aż tak wielu bramek w swojej karierze nie strzeliłem, by mówić o mnie "strajker". Nie przychodzę do Gdyni po, aby zwolnić Aleksandra z odpowiedzialności napastnika. Nie zamierzam też walczyć o króla strzelców. Przyszedłem w innym celu - pomóc drużynie. Będę bardzo szczęśliwy, gdy po moich asystach będą strzelać koledzy, a jak strzelę kilka bramek, to już w ogóle będzie kumulacja szczęścia - podkreśla Ślusarski.

- Gry w Arce nie traktuję jako odbudowanie formy. Nie ma żadnego musu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kibice Arki liczą na mnie. Czuję to. Moim zadaniem jest sprostanie oczekiwaniom tych wszystkich ludzi. Chcę, aby czuli się zadowoleni - mówi 32-latek w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Do Arki trafił mimo ofert z klubów ekstraklasy (Piast Gliwice, Jagiellonia Białystok). Jak przyznaje, gdyńscy działacze byli najbardziej konkretni.

- Z nimi najdłużej rozmawiałem. Nie ukrywam, że żywię dużą sympatię do Gdyni. Podoba mi się miasto, a także ten konkretny cel. Jestem osobą ambitną i chcę powalczyć o awans. Wiem, że są tacy, którzy powiedzą: "zrobiłeś krok w tył". Ale ja odpowiadam: "może warto zrobić ten jeden krok w tył, a potem cieszyć się z awansu do ekstraklasy?" Chcę awansować z Arką. Poza tym zamierzam zamieszkać nad morzem. Jako alternatywę miałem walkę o utrzymanie w ekstraklasie za większe pieniądze. 90 proc. moich znajomych z Poznania dziwi się, że wolałem Arkę. Tymczasem mi bardzo się tutaj podoba - tłumaczy Ślusarski.

A na pytanie o dłuższy pobyt w Arce, odpowiada: - Wszystko zależy od tego, co się będzie działo przez najbliższe trzy miesiące.

- W karierze piłkarskiej nigdy nie można wszystkiego zaplanować. Moje losy tak się potoczyły, że grałem i w Lechu, i w Cracovii, i teraz zagram w Arce, z czego cieszy się kilku moich kolegów z Gdyni [kibice tych trzech klubów od lat żyją w przyjaźni] - kończy z uśmiechem.



Więcej o:
Komentarze (8)
Bartosz Ślusarski: Działacze Arki byli najkonkretniejsi. Bardzo podoba mi się Gdynia, chciałbym zamieszkać tutaj na dłużej
Zaloguj się
  • sealion

    Oceniono 42 razy 18

    zasada trójmiejskiej gadzinówki GW nadal akutalna: o Arce piszemy w złym kontekście albo wcale. Nawet taki fakt jak przyjście Ślusarskiego podane z negatywnym wydźwiekiem. Gdytby przyszedł do lechii pan redachtor pewnie piałby z zachwytu.

  • swedzi_mnie_palec

    Oceniono 6 razy 0

    Czemu się tu dziwić. Stanął przed lustrem, pogładził sęki, wydłubał kilka korników i przestał się oszukiwać. "Lepsze to niż tartak" - pomyślał...

  • boguslawbch6808

    Oceniono 16 razy -8

    LECH NIE POTRZEBUJE NAPASTNIKÓW. RACZEJ OBROŃCÓW!

  • adis94

    Oceniono 23 razy -9

    Ja się dziwie, że Arka go chciała :)

  • xfam0us

    Oceniono 42 razy -22

    Nie lubię Lecha Poznań, artykułu powiązane z Kolejarzem staram się omijam szerokim łukiem, ale ten artykuł przeczytałem rewelacji żadnej nie ma, ale jasno można stwierdzić, że czytywałem gorsze na tym serwisie.

  • januszyukio

    Oceniono 40 razy -28

    Slusarski jak ta menda wychwala tych co mu płacą .Arka ssma przekona się co to za chamidło

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX