Michał Rzuchowski: W Arce nie ma pewniaków do składu

Michała Rzuchowskiego czeka zażarta walka o miejsce na środku pomocy z Radosławem Pruchnikiem. Młody pomocnik w zimowych sparingach pokazał się z dobrej strony, w sobotę strzelił bramkę i zgłosił akces do gry w wyjściowej ?11? żółto-niebieskich na mecz z GKS Tychy (sobota, godz. 13). - W Arce nie ma pewniaków do składu. Jest co prawda kilku liderów, którzy ciągną naszą grę. Pozostali chcą dołożyć cegiełkę do dobrych wyników - mówi 20-letni pomocnik
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

- To była dopiero nasza trzecia wizyta na naturalnej murawie, nogi inaczej pracują. Dużo trenowaliśmy na sztucznej nawierzchni, a tam piłką gra się dużo inaczej. Ale nie powinniśmy się tłumaczyć czymś takim. Wygraliśmy pewnie, tylko szkoda, że straciliśmy dwie bramki. Będziemy mieli nad czym pracować przez ten ostatni tydzień przed ligą. Materiał do analizy mamy, czasu na rzeczowe wnioski też. W próbie generalnej nie możemy już sobie pozwolić na nawet drobne błędy. Musimy odpalić, żeby już na początku zbliżyć się do miejsc premiowanych awansem - ocenia Rzuchowski ostatni wysoko wygrany przez Arkę sparing z Concordią Elbląg.

- Takie mecze przed ligą są potrzebne. Strzeliliśmy sześć bramek, co pozytywnie odbije się na naszej psychice. Łatwiej będzie się grało. Wierzę, że z przodu zawsze coś wpadnie. W Tychach pewnie nie powtórzymy liczby bramek, ale skromna wygrana 1:0 też nas zadowoli. Trzy punkty to zawsze trzy punkty. Mam nadzieję, że już po pierwszym meczu podgonimy czołówkę - mówi Rzuchowski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Dobrą zmianą w sobotę "Rzuchol" zgłosił akces do walki o pierwszą "11" Arki. W środku pola młody pomocnik zaprezentował się lepiej od Radosława Pruchnika. Jednak rywalizacja w centralnym punkcie drugiej linii zapowiada się o wiele ciekawiej. Z Concordią zabrakło doświadczonego Tomasza Jarzębowskiego (w Arce Sikory grał na środku obrony), który od połowy rundy jesiennej łatał dziury w pomocy z Pruchnikiem. Pomiędzy tymi trzema piłkarzami rozegra się zapewne walka o miejsce za plecami Mateusza Szowch (w założeniu, że Arka grać będzie ustawieniem 4-4-2 z jednym defensywnym).

- W Arce nie ma pewniaków do składu. Jest co prawda kilku liderów, którzy ciągną naszą grę. Pozostali chcą dołożyć cegiełkę do dobrych wyników - podkreśla Rzuchowski, który z Concordią strzelił bramkę na 5:2. Jesienią rozegrał łącznie 16 meczów, osiem raz był zmiennikiem. Cztery razy wytrwał na boisku pełne 90 minut. Zdobył trzy gole, w tym jedną jakże efektowną przeciwko Olimpii Grudziądz. Była to jedna z dwóch najładniejszych bramek w rundzie jesiennej.

- Szczerze? Nie jestem jeszcze w najwyższej formie. Czuję, że mam zapas, nie czuję na boisku lekkości. Widzę spore rezerwy. Ale wierzę, że ostatni tydzień przed ligą to będzie zejście z obciążeń, łapanie świeżości i budowanie formy. Kompletne "wyczillowanie" się psychiczne i fizyczne. Poustawianie sobie pewnych spraw w głowie. W człowieku wzrośnie świadomość, że trzeba będzie walczyć na 100 proc - zaznacza 20-letni pomocnik.

Po przyjściu do Arki Bartosza Ślusarskiego wzrosła konkurencja na pozycji środkowego napastnika. Teraz Paweł Sikora ma dwie "9", a szkoleniowiec poważnie rozważa grę w linii z Aleksandrem i Ślusarskim.

- Widzę Arkę grającą z dwoma napastnikami. Z Concordią pokazaliśmy, że odnaleźliśmy się w takiej taktyce [Ślusarski strzelił dwie bramki, jedną po podaniu Aleksandera, miał też jedną asystę]. Mamy piłkarzy o wysokich umiejętnościach. Potrafimy szybko się przestawić z jednego stylu gry na drugi. Uważam, że dla Arki nie będzie problemu gdy zagramy z dwójką napastników z przodu, a nie z jednym jak dotychczas. Bartek bardzo dobrze gra tyłem do bramki. Ale i na "10" by sobie poradził. Często schodził po piłkę, wiedział jak się zachować na boisku - zauważa Rzuchowski.

W przerwie zimowej Arkę zasiliło sześciu nowych piłkarzy. Sławomir Cienciała, Mateusz Cichocki, Ślusarski, Tomasz Kowalski, Igor Tyszczenko oraz Paweł Oleksy.

- Można powiedzieć, że to wzmocnienia przed duże "W". Przyszli do nas chłopacy ograni w ekstraklasie. Na pewno jako drużyna skorzystamy z ich doświadczenia. Wzrosną morale. Myślę, że każdy rywal do meczu z nami podejdzie z dużym szacunkiem. Niektóre nasze nazwiska biją po oczach, z pewnością wzbudzi to respekt wśród naszych przeciwników.

Rzuchowski będzie podstawowym piłkarzem Arki w rundzie wiosennej? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »