Sport.pl

Michał Szromnik - specjalista od "jedenastek". "Obroniony karny to kwestia dobrego wyboru" [WIDEO]

Mecz Włochy - Polska reprezentacji U-20 w ramach Turnieju Czterech Narodów miał jednego bohatera. Był nim Michał Szromnik, bramkarz Arki Gdynia, który na początku spotkania obronił dwa rzuty karne. Polska wygrała 1:0, a młody golkiper żółto-niebieskich zebrał sporo pochwał za swój występ. - Myślę, że to nie był przypadek - mówi o swoim niecodziennym wyczynie.
Obronić dwa rzuty karne w jednym meczu? To sztuka rzadko spotykana. 5 marca bramkarz Arki Gdynia w meczu reprezentacji Włoch i Polski w Turnieju Czterech Narodów był dla gospodarzy zaporą nie do przejścia. Młody golkiper w ciągu pięciu minut dwukrotnie wygrał próbę nerwów z rywalem uderzającym z 11 metrów.

- Myślę, że to nie był przypadek. Z tamtego meczu pamiętam jednak, że przed karnym dość wolno cofałem się na linię bramkową. Na trybunach było wielu kibiców, skautów klubów i z tego względu chłopaki czuli dużą presją strzelając karne. Pewnie w głowie mieli niezłą burzę. W pierwszym karnym wybrałem sobie dolny róg, co do drugiego miałem mieszane uczucia. Musiałem mieć jakiś pomysł, a tym był lekki balans w prawo i pójście w lewo. Jak się okazało był to "strzał w 10" - mówi Michał Szromnik w rozmowie z pzpn.pl.

Szromnik broni strzał Valerio Verry:



Były znakomity polski bramkarz, dziś zajmujący się polityką, Jan Tomaszewski zawsze twierdził, że nie ma obronionych rzutów karnych. Są tylko źle strzelone. I wina zawsze leży po stronie uderzającego. Eksperci jako przykład podają też szybkość reakcji. W momencie strzału piłkarz ma nad bramkarzem kilka ułamków sekundy przewagi.

- Obroniony karny to kwestia dobrego wyboru w danej chwili. Tak było w moim przypadku. Na treningu sporo czasu poświęcamy strzałom z rzutu karnego. Oprócz dyspozycji dnia ważne jest też szczęście - a tak widzi kwestię karnych bramkarz Arki.

Szromnik broni strzał Vicenzo Grify:



- Ten sezon jest dla mnie po pierwsze przełomowy, a po drugie megaprofesjonalny i decydujący. Gram od początku w drużynie, która ma bardzo wysokie cele. Mamy spory potencjał, tym bardziej ciąży na mnie spory obowiązek, żeby w każdym meczu dawać z siebie wszystko. Uważam, że jestem dobrze przygotowany. Myślę, że pomogłem Arce i jeszcze wiele razy będę jej pomagał. Wierzę, że ten sezon będzie dla nas wyjątkowo. Że zapiszemy się w kartach historii - kończy Szromnik.

Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Czy Szromnik zagra w przyszłości w pierwszej reprezentacji? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: