Sport.pl

Paweł Sikora po wygranym meczu z Wisłą Płock: Nikt nie mówił, że będzie łatwo

Arka wiosną ma 100-proc. skuteczność. W dwóch pierwszych meczach rundy rewanżowej gdynianie zdobyli sześć punktów, ale musieli się mocno napocić, by wyszarpać je rywalom. - Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wisła postawiła trudne warunki. Mimo że są beniaminkiem, to mają silny kadrowo i dobrze poukładany zespół. Wiedzieliśmy, że każde zwycięstwo w Gdyni będziemy musieli wywalczyć, bo nasz rywal przyjedzie tutaj podwójne zmotywowany - mówił trener Paweł Sikora.
Arka pokonała Wisłę 2:1 dzięki determinacji i grze do końca. Na początku drugiej połowy gdynianie przegrywali 0:1, ale zdołali najpierw wyrównać, a potem na dziewięć minut przed końcem zadać zwycięski cios.

- Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wisła postawiła trudne warunki. Mimo że są beniaminkiem, to mają silny kadrowo i dobrze poukładany zespół. Wiedzieliśmy, że każde zwycięstwo w Gdyni będziemy musieli wywalczyć, bo nasz rywal przyjedzie tutaj podwójne zmotywowany. Stadionem, piękną murawą - przyznał Paweł Sikora. I dodał:

- Marcin [Kaczmarek, trener Wisły Płock - przyp. red.] często powtarzał, że nigdy nie przegrał z Arką jako trener. To dziś będzie już mówił inaczej.

Bramkę na 2:1 zdobył Mateusz Szwoch. Był to gol stadiony świata. Pomocnik Arki popisał się efektownym strzałem z 25 metrów, po którym piłka wylądowała w samym okienku.

- Na treningach Mateusz nie chciał kończyć akcji strzałem na bramkę. Jednak pracujemy nad tym, żeby nie bał się uderzyć z dystansu. Mówiliśmy mu, że musi uwierzyć w siebie. Tłumaczyliśmy, że musi zmienić decyzję, bo on ciągle szukał dogrania. Takie rozwiązanie zawsze wybierał. Z Wisłą podjął najsłuszniejszą decyzję i - jak widać - opłaciło się - podkreślił trener Sikora.

Więcej o: