Sport.pl

Ślusarski o pierwszej ligowej bramce dla Arki: Nie wiedziałem, gdzie stoi bramkarz, uderzyłem instynktownie po długim słupku

Bartosz Ślusarski zdobył swoją pierwszą ligową bramkę w barwach Arki. Napastnik w 50. minucie meczu z Wisłą Płock doprowadził do remisu. - Nie wiedziałem, gdzie stoi bramkarz, ale uderzyłem instynktownie po długim słupku. Praktycznie przedłużyłem tor lotu piłki. To był ważny moment meczu - mówił były piłkarz Lecha Poznań. W końcówce gdynianie dołożyli drugiego gola i wygrali 2:1.
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Do przerwy Arka bezbramkowo remisowała z Wisłą. Chwilę po zmianie stron goście wyszli na prowadzenie. Na piękne trafienie Piotra Wlazło gdynianie odpowiedzieli już po trzech minutach. Wyrównał Bartosz Ślusarski, dla którego był to pierwszy gol w oficjalnym meczu Arki.

- Najważniejsze, że bramka dla nas padła zaraz po golu dla Wisły. W zasadzie do przerwy powinniśmy prowadzić, ale po podaniu Szwocha zabrakło mi centymetrów. Lekko musnąłem piłkę, ale nie trafiłem jej czysto i przeszła obok słupka. Po przerwie dostałem dobrą piłkę od Adriana Budki, nie wiedziałem, gdzie stoi bramkarz, uderzyłem instynktownie po długim słupku. Praktycznie przedłużyłem tor lotu piłki. To był ważny moment meczu. Przegrywaliśmy, ale potrafiliśmy się podnieść. Cieszymy się, że tak to się skończyło - podkreślił Ślusarski.

Runda wiosenna rozpoczęła się dla żółto-niebieskich w najlepszy z możliwych sposobów. Arka w dwóch meczach wywalczyła sześć punktów i wciąż depcze po plecach Górnika Łęczna i GKS-u Bełchatów.

- Nastroje w zespole są lepszy niż tydzień temu. Uważam, że zagraliśmy lepiej. Nie było to wprawdzie bardzo dobre spotkanie Arki, bo błędy były, ale zdecydowanie lepszy niż w Tychach. Poza tym potrafiliśmy się podnieść po bramce dla Wisły. To jest budujące. Tak kształtuje się charakter drużyny. Mamy dobry punkt podparcia na przyszłość - mówił były napastnik Lecha Poznań, który uważa, że przed Arką jeszcze daleka droga do celu. Ale początek tej drogi jest obiecujący.

- Po zwycięstwie z GKS Tychy mówiłem, że to kropla w morzu. A wygrana z Płockiem jest zaledwie drugą kroplą. Cieszy to, że znów strzelamy bramkę w końcówce meczu. Ktoś powie, że szczęśliwie, ale wygrywamy i mamy trzy punkty. Myślę, że daliśmy sygnał, że trzeba się z nami liczyć. Mimo niekorzystnego wyniki nie poddajemy się, potrafimy odwrócić losy meczu na naszą korzyść. Ale potrzebujemy jeszcze mądrości całej drużyny. Więcej spokoju w przodzie. Musimy częściej utrzymywać piłkę, a nie iść na niepotrzebną wymianę. Tego spokoju brakowało nam w końcówce spotkania - ocenił Ślusarski.

Ile bramek w tej rundzie strzeli Ślusarski? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Ślusarski o pierwszej ligowej bramce dla Arki: Nie wiedziałem, gdzie stoi bramkarz, uderzyłem instynktownie po długim słupku
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX