Sport.pl

Trzy fantastyczne bramki w Gdyni. Co gol, to piękniejszy [WIDEO]

Piątkowy mecz Arki z Wisłą Płock oglądała rekordowa liczba widzów w tym sezonie na meczu I ligi. 6634 kibiców może nie było świadkami zbyt porywającego spotkania, za to ozdobą pojedynku były trzy piękne bramki. W zasadzie co jedna, to piękniejsza. Festiwal fantastycznych goli w Gdyni rozpoczął Piotr Wlazło. Ale to trafienie Mateusza Szwocha wzbudziło największy podziw publiczności.
Arka zainkasowała trzy ważne punkty w kontekście walki o ekstraklasę i cel na pierwsze dwa mecze został osiągnięty. Plan zakładał zdobycie sześciu punktów. Tydzień temu podopieczni Pawła Sikory wygrali w Jaworznie z GKS Tychy, a w piątek - także po walce - wyszarpali trzy punkty Wiśle Płock. Z tą różnicą, że z Wisłą gdynianie musieli gonić wynik.

Przebieg drugiej połowy zrekompensował licznej publiczności (6634 widzów, rekord na meczach I ligi w tym sezonie) słabą pierwszą połowę w wykonaniu obu drużyn. Gra w tej części meczu toczyła się głównie w środku pola i brakowało czystych okazji strzeleckich. Za to po przerwie kibice zobaczyli trzy bramki. I to jakie! Gdy w 47. minucie Piotr Wlazło huknął nie do obrony, trybuny w Gdyni zamarły. Ożywiły się jednak po chwili, bo szybko na bramkę Wisły odpowiedziała Arka. Piękne podanie Adriana Budki na gola zamienił Bartosz Ślusarski (jego pierwszy gol w oficjalnym meczu Arki - więcej TUTAJ). Trzy minuty i dwie piękne bramki. I chyba mało kto przypuszczał, że to nie koniec bramek z cyklu "stadiony świata". Te gole były tylko przedsmakiem trafienia z 81. minuty. Mateusz Szwoch przyćmił poprzednie trafienie w tym meczu. Pomocnik Arki przyjął piłkę, obrócił się z rywalem na plecach i kropnął w kierunku bramki. Piłka wylądowała w samym okienku.

Bramki z tego spotkania TUTAJ.

Która bramka była najładniejsza? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: