Arka Robin Hoodem I ligi. Janosik znad morza oddaje punkty słabeuszom

Stara piłkarska prawda mówi, że mistrzostwo i awans rozstrzyga się w meczach z dołem tabeli. Tymczasem Arka nad wyraz często traci punkty ze słabeuszami I ligi. Na 18 możliwych punktów do zdobycia ze Stomilem Olsztyn, Energetykiem ROW Rybnik oraz Okocimskim Brzesko gdynianie wywalczyli zaledwie 4! - najmniej z całej czołówki.
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Nikt tak często nie rozdaje punktów potrzebującym co Arka. Robin Hood z Gdyni dobrze za to czuje się w rywalizacji z silnymi zespołami (4 punkty z Górnikiem Łęczna - 1:1 i 2:1 oraz 4 punkty z GKS-em Bełchatów - 1:0 i 1:1). Ani bełchatowianie, ani Górnik, ani Dolcan Ząbki nie mają takich problemów z pokonywaniem zespołów z samego dołu tabeli. GKS w tych spotkaniach ugrał 11 punktów, tyle samo Dolcan, z kolei Górnik siedem (przed nim jeszcze mecz ze Stomilem Olsztyn). Pod tym względem dorobek punktowy żółto-niebieskich wygląda mizernie. To tylko cztery "oczka". Ze Stomilem Arka miała dwa remisy (0:0 i 3:3), a w spotkaniach przeciwko Okocimskiemu i Energetykowi zespół Pawła Sikory ugrał jedynie dwa punkty (remis 2:2 w Rybniku i 0:0 w Brzesku).

- Trzeba umieć grać na stadionach, gdzie są kibice, gdzie jest doping, jest murawa zdatna do gry w piłkę, ale żeby wygrać pierwszą ligę, trzeba też grać na takich boiskach jak Brzesko czy Stróże i umieć się dostosować do tego typu boiska - mówił po bezbramkowym remisie z Okocimskim trener Sikora.

I miał rację. Żeby awansować do ekstraklasy, trzeba punktować przede wszystkim w spotkaniach z dołem tabeli. A Arka ma dziwny zwyczaj oddawania punktów słabeuszom. Określenie Janosik znad morza w tym przypadku pasuje zatem jak ulał. Pytanie tylko, czy takie rozdawnictwo potrzebującym nie obróci się przeciwko Arce? Do końca sezonu gdynianie grają jeszcze z Puszczą Niepołomice (dom), Kolejarzem Stróże (wyjazd), Chojniczanką Chojnice (wyjazd), czyli z zespołami, które walczą o utrzymanie. Jeśli na koniec sezonu gdynianie nie chcą pluć sobie w brodę i zastanawiać się, czego zabrakło do awansu, to w tych meczach margines błędu jest niemal zerowy. Arka już za dużo oddała, żeby znów coś stracić. W Robin Hooda mogą bawić się drużyny środka tabeli, a nie te poważnie myślące o ekstraklasie.

Jak czołówka I ligi gra z drużynami z miejsc 16. (Stomil), 17. (Energetyk ROW) i 18. (Okocimski):

Arka 4 punkty: Stomil (2), Energetyk ROW (1), Okocimski (1)

GKS Bełchatów 11: Okocimski (4 punkty, 1:1 i 1:0), Energetyk (1 - 2:2 i mecz w zanadrzu), Stomil (6 punktów - 3:2 i 1:0)

Górnik 7: Stomil (3 i mecz w zanadrzu), Okocimski (4), Energetyk (0)

Dolcan 11: Stomil (4), Energetyk (1), Okocimski (6).