Paweł Sikora: Graliśmy lepszą piłkę, ale to Dolcan był skuteczniejszy

- Nie będę krytykował żadnego zawodnika. Nie od tego jest konferencja. Wygrywamy razem i przerywamy razem. Dolcan wyprowadził zabójcze kontry i przegraliśmy. Zostało pięć kolejek do końca. Będziemy walczyć. Mimo wszystko będziemy chcieli ten cel osiągnąć - powiedział po przegranym meczu z Dolcanem Ząbki trener Arki Gdynia Paweł Sikora.
To był mecz dla Arki o być albo nie być w ekstraklasie. Gdynianie jednak w słabym stylu przegrali przed własną publicznością.

- Może graliśmy lepszą piłkę, ale to Dolcan był skuteczniejszy. W dwóch ostatnich meczach z Dolcanem mieliśmy uważać na Dariusza Zjawińskiego. Uważaliśmy, ale on takie błędy jak nasze wykorzystuje i się nie myli. Proste błędy kosztowały nas utratę dwóch bramek - mówił Sikora.

- Mieliśmy swoje sytuacje. Nie będę krytykował żadnego zawodnika. Nie od tego jest konferencja. Wygrywamy razem i przerywamy razem. Dolcan wyprowadził zabójcze kontry i przegraliśmy. Zostało pięć kolejek do końca. Będziemy walczyć. Mimo wszystko będziemy chcieli ten cel osiągnąć - dodał trener Arki.

Pierwszy gol dla Dolcanu padł po koszmarnej pomyłce Mateusza Cichockiego. Z jego pomyłki skorzystał najskuteczniejszy strzelec I ligi. Po przerwie Cichocki został zmieniony przez Adriana Budkę.

- We wcześniejszych meczach Cichocki grał z przymusu na prawej stronie. Wszyscy moi prawi obrońcy są kontuzjowani i na kogoś musiałem postawić. Popełnił błąd, ale takie sytuacje zdarzają się każdemu. Adrian [Budka] też robił błędy na tej pozycji. Jednak żaden zawodnik - czy to pomocnik, czy napastnik - nie powinien zachować się w taki sposób - przyznał Sikora.