Jest następca Pawła Sikory. Piotr Rzepka nowym trenerem Arki?

Po długich i żmudnych negocjacjach działacze Arki znaleźli kandydata na następcę Pawła Sikory. Według nieoficjalnych informacji nowym trenerem żółto-niebieskich zostanie Piotr Rzepka. W czwartek odbędzie się w tej sprawie oficjalna konferencja prasowa.
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Klub nie potwierdza informacji o porozumieniu z Rzepką. Oficjalne stanowisko klubu ma być znane w czwartek.

- Myślę, że do godz. 10 powinniście otrzymać odpowiednią informację. Planujemy też zorganizować konferencję prasową - mówi trojmiasto.sport.pl Czesław Boguszewicz, dyrektor sportowy Arki.

Sikora stracił zaufanie działaczy klubu po sobotniej porażce z Dolcanem Ząbki 0:2. Na młodego szkoleniowca posypały się gromy, a w niedzielę od rana prezes Wojciech Pertkiewicz i dyrektor Boguszewicz szukali jego następców. Rozmowy przeciągały się w nieskończoność a to przez to, że gdynianie są w trudnej sytuacji - tracą cztery punkty do miejsca premiowanego awansem. Kiedy kolejni szkoleniowcy mówili "nie" wydawało się, że koncepcja ze zmianą trenera odżyje po zakończeniu rozgrywek I ligi. Oferty pracy z Arką dostali m.in. Czesław Michniewicz, Radosław Mroczkowski, Grzegorz Witt (trener rezerw), Marcin Brosz oraz Ryszard Wieczorek.

- W obecnej sytuacji staraliśmy się znaleźć optymalne rozwiązanie. Pod uwagę braliśmy różne warianty. I takie z zatrudnieniem trenera na kilka kolejek i taki z podpisaniem kontraktu na dłużej. Proszę mi wierzyć, ale takie rozmowy nie są łatwe. To prawda, że rozmawialiśmy z wieloma trenerami. Zazwyczaj jednak wszystko rozbijało się o końcówkę sezonu. Prowadzić zespół w pięciu meczach to nietypowa sytuacja. Nie każdy trener chce podjąć takie ryzyko, poza tym ma swoje zobowiązania, która musi wypełnić - dodaje Boguszewicz.

W tym czasie Sikora przebywał w Hamburgu, gdzie przechodził kolejny etap kursu szkoły trenerów PZPN i nasłuchiwał wieści znad morza.

- Trener Sikora musiał jechać do Hamburga. Takie były wytyczne UEFA i ten termin został narzucony z góry. Taki kurs nie jest tani, nie mogliśmy zabronić wyjazdu trenerowi. Wiem, że to nietypowa sytuacja. Ale mieliśmy związane ręce - podkreśla dyrektor.

Rzepka Arkę zna od podszewki. Mieszka w Gdyni, regularnie chodzi na mecze żółto-niebieskich. Przez dwa lata (2011-13) prowadził Górnika Łęczna, czyli rywala gdynian w I lidze. Wcześniej pracował też w Bałtyku Gdynia, Odrze Opole, GKS Jastrzębiu, TKP Toruń, Unii Tczew i Kaszubach Połchowo.