Sport.pl

Wielki comeback do Gdyni. Grzegorz Niciński drugim trenerem. Arka rozmawia z Ławą

Wielki powrót do Arki. Asystentem Dariusza Dźwigały będzie dobrze znany sympatykom żółto-niebieskich Grzegorz Niciński. Popularny ?Nitek? zastąpi Roberta Wilczyńskiego, któremu 30 czerwca kończy się kontrakt z klubem.
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Taką informację podał w czwartek serwis arkowcy.pl. A wieczorem oficjalnie potwierdził to klub z Gdyni.

Dotychczasowy drugi trener Wilczyński kończy pracę z Arką. Jego kontrakt upływa 30 czerwca i po tym czasie wróci do drużyn juniorskich, w których z powodzeniem pracował, zanim został asystentem Pawła Sikory. To pod wodzą "Wilczka" juniorzy starsi Arki wywalczyli mistrzostwo Polski w lipcu 2012 roku.

I w jego miejsce zostanie zatrudniony Grzegorz Niciński, który ostatnio pracował w Gryfie Wejherowo. Prowadzona przez niego drużyna w sezonie 2011/12 dotarła do ćwierćfinału Pucharu Polski, gdzie w dwumeczu okazała się gorsza od Legii Warszawa, a także awansowała do II ligi. Ćwierćfinał krajowego pucharu to największy sukces w historii Gryfa. W sezonie 2012/13 "Gryfici" z powodzeniem rywalizowali na froncie II ligi. Dopiero poprzedni sezon okazał się mniej udany - Gryf spadł do III ligi. Wejherowianie jednak długo i ambitnie walczyli o ligowy byt, mimo że w klubie ze Wzgórza Wolności nie przelewało się.

41-letni Niciński w przez wiele lat reprezentował barwy Arki, której jest wychowankiem. W latach 1992-94 rozegrał dla gdynian 79 meczów i zdobył 15 bramek. Potem zwiedził inne kluby ekstraklasy - Wisłę Kraków i Zagłębie Lubin, by latem 2005 roku wrócić nad morze. Z Arki odszedł we wrześniu 2009 roku.

Kandydatura Nicińskiego to pomysł Dźwigały.

- Podczas rozmowy z trenerem Dźwigałą przedstawiliśmy mu wachlarz nazwisk, wokół których może budować swój sztab trenerski. Chcieliśmy budować Arkę w oparciu o "swoich". Ale nic trenerowi nie narzucaliśmy. Wiem, że trener miał swoje typy i zaproponował kilku kandydatów. My nie mamy nic przeciwko akurat tych nazwisk. Nie zapominamy o osobach ze starego sztabu - im umowy kończą się 30 czerwca, ale rozmawiamy z innymi. W tym gronie jest Niciński. Mamy taki pomysł, aby obtoczyć się ludźmi związanymi z Arką - mówi trojmiasto.sport.pl Czesław Boguszewicz, dyrektor sportowy Arki.

Jednak to nie koniec powrotów do Gdyni. Jak udało nam się ustalić, żółto-niebiescy rozważają możliwość zatrudnienia Bartosza Ławy - ekskapitana drużyny. Ława był piłkarzem Arki przez sześć lat. W tym czasie wystąpił w 151 meczach z udziałem gdynian, strzelając 17 goli. W 2010 roku urodzony w Trzebiatowie pomocnik odszedł do Pogoni Szczecin (104 mecze i 14 bramek).

- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Trwają rozmowy z kilkoma piłkarzami. Z niektórymi jesteśmy blisko porozumienia. W przypadku Bartka w grę wchodzi sentyment. Gdynia zawsze bardzo mu się podobała. Ma stąd fajne wspomnienia. Na pewno byłby zadowolony, gdyby wrócił do Arki - tłumaczy Boguszewicz.

Ława co prawda ma ważną umowę z "Portowcami" do końca czerwca, ale już w maju dostał zgodę na szukanie nowego klubu. Sztab szkoleniowy Pogoni nie widzi dla niego miejsca w drużynie w nowym sezonie. W zakończonych rozgrywkach ekstraklasy 35-latek rozegrał 28 spotkań.

WOJCIECH PERTKIEWICZ: NIE UCIEKAM OD ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA BRAK AWANSU ARKI


Więcej o: