Sport.pl

Antoni Łukasiewicz: Wydłużyć momenty dobrej gry

Bezbramkowym remisem zakończyło się pierwsze spotkanie Arki Gdynia w nowym sezonie. Gdynianie w inauguracyjnej kolejce podzielili się punktami z Dolcanem Ząbki. - Potrzebujemy więcej czasu na zgranie niż inne zespoły, ale to nie jest absolutnie żadna wymówka - przyznał po meczu Antoni Łukasiewicz.
W porównaniu z poprzednim sezonem w pierwszym składzie gdyńskiego zespołu zagrało aż dziewięciu nowych zawodników. Z poprzedniej kadry w Ząbkach od początku spotkania zagrali tylko Michał Marcjanik oraz Krzysztof Sobieraj. Dlatego też Łukasiewicz nie dziwi się, że gra Arki w pierwszym spotkaniu daleka była od doskonałej.

- Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania, bo w naszej grze były pewne niedociągnięcia. Jednak czas powinien pracować na naszą korzyść - mówił po spotkaniu pomocnik Arki. - Nasz zespół jest zbudowany niemal od podstaw, dlatego potrzebujemy nieco więcej czasu niż inne zespoły. Ale to nie jest absolutnie żadna wymówka. Z drugiej strony momentami nasza gra wyglądała dobrze i będziemy dążyć do tego, aby te fragmenty naszej dobrej gry oraz kontroli nad meczem były coraz dłuższe - dodał Łukasiewicz.

Doświadczony piłkarz, który przeszedł do Arki z Górnika Zabrze, miał możliwość porównania, jak wygląda gra na zapleczu ekstraklasy z tym, co dzieje się ligę wyżej.

- Biorąc pod uwagę różnice między I ligą a ekstraklasą, to na pewno zauważalna jest nieco inna kultura gry. W ekstraklasie gra się częściej po ziemi i bardziej kontroluje piłkę. Tutaj piłkarze zbyt szybko się jej pozbywają, ale jeśli chodzi o umiejętności czysto piłkarskie, to są one porównywalne. Nie jest to jednak specyfika tylko polskiej I ligi, bo w innych ligach wygląda to podobnie - zauważył Łukasiewicz.

MICHAŁ GLOBISZ STRACIŁ WZROK. PRZEDE MNĄ NAJWAŻNIEJSZY MECZ. NIE WIEM, CZY GO WYGRAM


Więcej o: