Sport.pl

Aleksander Jagiełło: W przerwie trener podniósł nas na duchu

Piłkarze Arki po meczu z Sandecją Nowy Sącz (1:1) zgodnie podkreślali, że pierwsza połowa w ich wykonaniu była słaba. Ale po przerwie obraz gry się zmienił. To zdaniem Aleksandra Jagiełly efekt motywacji trenera Dariusza Dźwigały w szatni.
- Celem były trzy punkty, ale tylko zremisowaliśmy po słabej pierwszej połowie. Po przerwie byliśmy bardziej pewni siebie, mocniej zmotywowani. Trener podniósł nas na duchu, żebyśmy pokazali co potrafimy i podnieśli się z tego - mówił pomocnik Arki.

Jagiełło ze swojego występu nie mógł być zadowolony. Skrzydłowy w każdą kolejną minutą gasł w oczach, ale w przeciwieństwie do innego bocznego pomocnika Hiszpana Antonio Calderona (jego nominalną pozycją jest ofensywny pomocnik) zagrał cały mecz.

- Mieliśmy zamieniać się flankami z Antonio Calderonem co jakiś czas, takie były założenia. Co do żółtej kartki to zdziwiłem się decyzją sędziego. Może i podniosłem za wysoko nogę, ale rywal wyskoczył zza pleców i nawet go nie widziałem - dodał Jagiełło.

MICHAŁ GLOBISZ STRACIŁ WZROK. PRZEDE MNĄ NAJWAŻNIEJSZY MECZ. NIE WIEM, CZY GO WYGRAM


Więcej o: