Sport.pl

Arka odwróci z Chojniczanką złą kartę?

Arka znalazła się w trudnej sytuacji. Tylko z jednym zwycięstwem zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Każde potknięcie skutkować może zwolnieniem trenera Dariusza Dźwigały, dlatego mecz z Chojniczanką Chojnice (godz. 17.30) urasta do rangi superważnego spotkania. Czy gdynianie wcielą w życie zapewnienia o odwróceniu złej karty?
Ostatnie dni w gdyńskim klubie były bardzo nerwowe. Nerwowe zwłaszcza dla szkoleniowca Arki, który musi w sobotę wygrać, aby utrzymać się na stanowisku. Czarna seria żółto-niebieskich trwa bowiem w najlepsze. Arka wygrała jeden z ośmiu meczów, ma dramatycznie słaby bilans 1-3-4 i w tabeli jest lepsza tylko od jednej drużyny - Drutex Bytovii Bytów (oba zespoły mają po sześć punktów). O powadze sytuacji świadczy wypowiedź najbardziej doświadczonego piłkarza gdyńskiego zespołu.

- Wiadomo, w jakiej sytuacji się znaleźliśmy. Jako najstarszy zawodnik w zespole powiem za wszystkich, że wiemy, że zawodzimy. Wszystkich - trenerów, kibiców i nas samych. Nie taki start ligi zakładaliśmy. Wierzymy, że jesteśmy w stanie odwrócić złą kartę. Znamy swoją wartość i chcemy nareszcie pokazać, że potrafimy grać w piłkę. Chcemy udowodnić, że potrafimy wygrywać mecze, a limit pecha został wyczerpany. Musimy w sobotę wykrzesać wszystko, potrzebujemy kompletu punktów jak nigdy do tej pory - mówi Bartosz Ława.

Pomocnik gdynian przekonuje też, że słowa i zapewnienia o zmazaniu plamy za niepowodzenia trzeba w końcu wcielić w czyn, bo żarty już się skończyły.

- W 100 procentach również biorę odpowiedzialność za wyniki, tak jak Darek. Chcemy wygrać z Chojniczanką, jesteśmy bardzo zdeterminowani i optymistycznie nastawieni. Nikt z nas się nie poddaje. Wiemy, jak ważny jest to mecz i nie chcemy wywierać jeszcze jakiejś dodatkowej presji. Czekamy na sobotę - mówi Grzegorz Niciński, asystent trenera Dźwigały.

- Zawodzimy wszyscy. Nie zdobywamy punktów, nie wygrywamy meczów. To nas niepokoi. Naszego problemu nie rozpatrywałbym jednostkowo, jesteśmy zespołem, stanowimy jeden kolektyw. Siła tkwi w drużynie, która wyjdzie na sobotni mecz. Mam nadzieję, że odwrócimy złą kartę. Bardzo chcemy to spotkanie wygrać. W tym tygodniu zrobiliśmy wszystko, a zrobimy jeszcze więcej, aby pokonać Chojniczankę. Wygrana pozwoli nam z optymizmem patrzeć na następną kolejkę - dodaje Niciński.

Polska, zagranica, peryferia futbolu - wielki exodus w Arce


Więcej o: