Sport.pl

Bartosz Ława: To jest mecz o nasze być albo nie być!

Zdaniem Bartosza Ławy sobotnie spotkanie z Chojniczanką Chojnice (godz. 17.30) to ostatni moment na wyjście Arki z kryzysu, który na dobre zepchnął gdynian w dolne rejony tabeli. - To jest mecz o nasze być albo nie być. Nie możemy teraz się położyć i zakończyć sezon - przekonuje najbardziej doświadczony piłkarz żółto-niebieskich.
Pierwsze sygnały o tym, że z Arką nie dzieje się dobrze, pojawiły się po przegranym u siebie meczu z Widzewem Łódź 1:2. W następnej kolejce arkowcy rozstrzelali się z Miedzią Legnica (4:4), ale potem przegrali w Gdyni z Termalicą Nieciecza 2:4 i znaleźli się w strefie spadkowej. Porażka z Flotą Świnoujście 0:2 sprawiła, że Arka wylądowała na 17., przedostatnim miejscu w tabeli!

- Wypadkowych obecnej sytuacji Arki jest wiele. Ciężko wobec tego jednoznacznie stwierdzić, gdzie leży problem. Gdyby ktoś znał główną przyczynę i podał receptę na nasze niepowodzenia, to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki mógłby zmienić sytuację, w jakiej jesteśmy - mówi bez ogródek Ława.

- Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek sezonu. W każdym meczu zawodziło co innego. Były mecze, w których graliśmy bardzo dobrze, a szwankowała skuteczność. W innych meczach nad wyraz popełnialiśmy indywidualne błędy, przez co łatwo traciliśmy bramki. Tak wbiliśmy sobie choćby samobója. Sytuacja jest zła. Nasze miejsce w tabeli nie jest odzwierciedleniem potencjału Arki. Nasz najbliższy cel to pięcie się w górę tabeli - dodaje doświadczony pomocnik gdyńskiej drużyny.

Arka w sobotę musi wygrać. Innej drogi nie ma. Działacze, kibice, piłkarze i sztab trenerski liczą na przełamanie czarnej serii. A wygrana na chwile odgoni czarne chmury znad głowy Dariusza Dźwigały.

- To jest mecz o nasze być albo nie być! Po ostatnich niepowodzeniach w miarę dochodzimy do siebie, choć wiadomo, że dobrą atmosferę budują wyniki. A tego wyniku na razie nie mamy. Po meczu w Świnoujściu atmosfera była fatalna. Przegraliśmy kolejny arcyważny mecz i pierwsze dni po powrocie były bardzo ciężkie. Musieliśmy się pozbierać, bo przed nami jeszcze 26 spotkań. Nie możemy teraz się położyć i zakończyć sezon. Nie możemy już doczekać się meczu z Chojniczanką. Jestem pewien, że damy z siebie wszystko i trzy punkty pozostaną w Gdyni - przyznaje Ława.

Polska, zagranica, peryferia futbolu - wielki exodus w Arce


Więcej o: