Sport.pl

Arka podjęła decyzję w sprawie Dźwigały. "Zgodna z wcześniejszymi deklaracjami". Odchodzi też dyrektor Boguszewicz

Mimo remisu w dramatycznych okolicznościach trener Dariusz Dźwigała nie zdołał uratować posady. Kierownictwo Arki podtrzymało swoją wcześniejszą deklarację, co oznacza, że 45-letni szkoleniowiec kończy pracę z drużyną żółto-niebieskich. Razem z nim odejdzie dyrektor sportowy Czesław Boguszewicz, a tymczasowym trenerem zostanie Grzegorz Niciński.
Dźwigała we wtorek spotkał się z prezesem Wojciechem Pertkiewiczem i dostał ultimatum. Musiał wygrać w sobotę. W przeciwnym razie Arka zacznie szukać jego następcy.

Cel nie został zrealizowany. Gdynianie zaledwie zremisowali 1:1 z Chojniczanką Chojnice, tracąc bramkę w 89. minucie. Mimo straty dwóch punktów w dramatycznych okolicznościach, Dźwigała nie uratował swojej posady. W sobotę po meczu prezes Arki wstrzymał się z ostateczną decyzją, dając sobie czas do namysłu do niedzieli. - Muszę się z tym przespać - oznajmił dziennikarzom.

Dźwigała zdawał sobie sprawę, że zawiódł i nic go nie uratuje. Po meczu z Chojniczanką przepraszał wszystkich, których zawiódł i życzył powodzenia swojemu następcy.

- Jestem dobrym trenerem, który nie ma wyników. Mam nadzieję, że to się kiedyś odwróci. Wierzę dalej w tych piłkarzy i życzę następcy z całego serca, żeby Arka pięła się w górę tabeli. Gdynia to wspaniałe miasto, są tu wspaniali kibice. Ale takie jest życie trenera. Pierwszy raz jestem zwolniony. Kiedyś ten pierwszy raz musiał nadejść. Jestem dumny, że pracowałem z tą grupą ludzi. Dziękuję im za atmosferę w szatni i zaangażowanie - powiedział, po czym udał się do szatni, gdzie pożegnał się ze swoimi podopiecznymi.

Piłkarze wstawili się za trenerem. W tym celu udali się nawet do prezesa, ale ten pozostał nieubłagany i podtrzymał stanowisko z wtorku.

- Decyzja zgodna z deklaracjami - oznajmił nam Pertkiewicz. Oznacza to, że czas 45-letniego szkoleniowca dobiegł w Arce końca. Razem z nim ma odejść dyrektor sportowy, współodpowiedzialny za fatalne wyniki Arki w lidze. Zresztą sam tak zapowiedział Boguszewicz w rozmowie z portalem Arkowcy.pl.

Nie wiadomo jeszcze jaki los czeka innych członków sztabu szkoleniowego. Prawdopodobnie z Dźwigałą odejdzie Armin Tomala, odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne drużyny.

- Do czasu wyboru nowego szkoleniowca tymczasowym trenerem pozostanie Grzegorz Niciński. Trwają rozmowy z potencjalnymi kandydatami i chcielibyśmy, aby pierwszy trening we wtorek prowadził już nowy szkoleniowiec. Owszem, jeden mecz nie może decydować o losach trenera, ale w tygodniu porozmawialiśmy sobie uczciwie z trenerem, który dobrze rozumiał położenie Arki. Słowo już się rzekło. Uznałem, że podtrzymuję swoje stanowisko. Z obu stron nie było żadnych wzajemnych żalów, tylko smutek i złość na co wpływ miał wynik sportowy - powiedział Pertkiewicz.

W gronie następców Dźwigały wymienia się m.in. Radosława Mroczkowskiego oraz Artura Skowronka.

Arka po dziewięciu kolejkach jest na 15. miejscu w tabeli. Gdynianie zdołali wygrać tylko jeden mecz - z GKS Tychy.

Więcej o:
Komentarze (2)
Arka podjęła decyzję w sprawie Dźwigały. "Zgodna z wcześniejszymi deklaracjami". Odchodzi też dyrektor Boguszewicz
Zaloguj się
  • piotr111111111

    Oceniono 9 razy 7

    Cały zarząd do dymisji!!!

  • Wojciech Zet

    Oceniono 12 razy 6

    i po co było zwalniac Pawła Sikore 6 meczy przed koncem ligi?? gdzie Arka miała realne szanse na awans i grała najładniejsza piłke w I lidze?? jak widac głupota nie zna granic ,skoro musieli to mogli go zwolnic po zakonczeniu rundy ale pewnie byłby awans z nim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX