Arka w sobotę jeszcze z Nicińskim na ławce? A potem Bogusław Baniak?

Po fiasku rozmów z Radosławem Mroczkowskim listę kandydatów na nowego trenera Arki Gdynia otwiera Bogusław Baniak. Póki co doświadczony szkoleniowiec spotkał się z kierownictwem klubu, ale do podpisania kontraktu nie doszło.
Wydaje się, że temat Mroczkowskiego w Arce upadł już definitywnie. Kolejna próba ściągnięcia byłego trenera Widzewa Łódź do Gdyni zakończyła się fiaskiem. Mówi się, że kością niezgody jest zakres kompetencji trenera, który chciał skompletować własny sztab, na co Arka nie chciała przystać.

Mroczkowski przymierzany był już do Arki po zwolnieniu Pawła Sikory, następnie jego temat powrócił, gdy z drużyną żółto-niebieskich rozstał się Piotr Rzepka. Wówczas 46-letni szkoleniowiec nie osiągnął porozumienia w kwestii finansowej. A klub zdecydował się zatrudnić Dariusza Dźwigałę.

Co ciekawe, Mroczkowski pojawił się w niedzielę w Płocku i oglądał mecz miejscowej Wisły z Arką. Z kolei nazajutrz pojawiła się kandydatura innego trenera, który miałby zastąpić Dźwigałę. Chodzi o Bogusława Baniaka (więcej TUTAJ). Doświadczony trener ostatnio pracował we Flocie Świnoujście. Przed nowym sezonem proponowano mu objęcie posady dyrektora sportowego Floty.

W poniedziałek późnym wieczorem Baniak był w drodze na Olimpijską 5, gdzie jeszcze tego samego dnia spotkał się z prezesem Arki Wojciechem Pertkiewiczem.

- Wracam właśnie pociągiem z Gdyni - powiedział trojmiasto.sport.pl Baniak. - Jestem po rozmowie z prezesem Arki. Było bardzo miło i fajnie. Prezes Wojciech Pertkiewicz jest rzeczową i konkretną osobą.

Mimo - jak to ujął - owocnej rozmowy umowy z Arką jeszcze nie podpisał.

- Daliśmy sobie tydzień do namysłu. W środę wieczorem jesteśmy umówieni na rozmowę telefoniczną - dodał kandydat na nowego trenera żółto-niebieskich.

Wobec tego w sobotę w meczu z Wigrami Suwałki (godz. 17.30) Arkę prawdopodobnie znów poprowadzi Grzegorz Niciński, który ma warunkową licencję. Niciński ma już za sobą zresztą zwycięski debiut w tej roli w Płocku.

- Ja z kolei pojawię się na trybunach - podkreślił Baniak.