Marcus da Silva: Chcemy, żeby trener Niciński z nami został

Piłkarze Arki Gdynia wciąż są zbyt gościnni w meczach na własnym stadionie. W sobotę przegrali 0:1 z Wigrami Suwałki. - Mimo porażki chcemy, by trener Grzegorz Niciński z nami został - podkreślał po meczu Marcus da Silva.
- Na pewno czegoś zabrakło w naszej grze. W tygodniu będziemy mieli czas, żeby to wszystko przeanalizować. Na pewno nie wyszła nam pierwsza połowa, w drugiej było już trochę lepiej, więcej walczyliśmy, ale się nie udało. Zagraliśmy inaczej niż w Płocku, gdzie udało nam się wygrać. Tam zagraliśmy mądrze, czekaliśmy na kontry i jedną z nich udało nam się wykorzystać. Teraz graliśmy zbyt dużo w ataku pozycyjnym - przyznał da Silva.

Brazylijczyk liczy na to, że mimo porażki z Wigrami posadę pierwszego szkoleniowca zachowa Grzegorz Niciński.

- On ma pomysł na naszą drużynę, a my chcemy, żeby on z nami został. Z tego co wiem, to trener też tego chce. Na pewno jako drużyna w kolejnych meczach damy z siebie wszystko - podkreślił pomocnik Arki.

Polska, zagranica, peryferia futbolu - wielki exodus w Arce