Sport.pl

Łukasz Skowron: Z Pogonią nie miałem sytuacji, bym musiał się sprężać

Po meczu z Pogonią Siedlce piłkarzom Arki Gdynia spadł ogromny kamień z serce. Żółto-niebieskim wreszcie udało się wygrać na własnym stadionie 1:0, choć w drugiej połowie ich zwycięstwo było poważnie zagrożone. - Cieszymy się, że dowieźliśmy te trzy punkty do końca - przyznał po spotkaniu bramkarz Arki Łukasz Skowron.
- Cieszymy się, że dowieźliśmy wygraną do końca spotkania, choć w samej końcówce Pogoń miała groźne sytuacje. Szczególnie w 93. minucie, kiedy przegraliśmy główkę i jeden z piłkarzy Pogoni oddał strzał. Na szczęście koledzy mnie zaasekurowali z tyłu i udało się uniknąć straty bramki - przyznał Skowron, dodając jednocześnie, że rywale, choć w długich fragmentach meczu dominowali, to stuprocentowych szans na bramkę nie stworzyli.

- Myślę, że nie było sytuacji, w której bym się musiał sprężać, więc nie było najgorzej. Za chwilę nikt nie będzie pamiętał stylu, a trzy punkty w tabeli zostaną.

Kolejnym rywalem Arki będzie Zagłębie, z którym gdynianie zmierzą się w Lubinie. Faworytem spotkania jest Zagłębie, które jest wiceliderem I ligi.

- Naszą cechą narodową jest to, że my Polacy w sytuacjach kryzysowych umiemy się sprężyć, więc mamy nadzieję, że z ciężkiego terenu uda się wywieźć korzystny wynik. W Lubinie na pewno czeka mnie sporo pracy, bo rywal należy do tych z wyższej półki.

SYTUACJI W ARCE WINNA JEST JEDNA OSOBA - DYREKTOR SPORTOWY


Więcej o: