Sport.pl

Andrzej Iwan: Grzegorz Niciński odbudował Arkę. W przyszłym sezonie walka o awans

- ?Nitek? odbudował Arkę. Wcześniej miałem wrażenie, że był to zespół sfrustrowany. Pod wodzą Grześka Arka przeszła metamorfozę. Nie wymyślił nie wiadomo czego, lecz wpoił piłkarzom to, co najważniejsze, czyli waleczność - uważa ekspert Orange Sport i były reprezentant Polski Andrzej Iwan.
Obserwuj autora na Twitterze - @PiWisniewski

Gdynianie sezon rozpoczęli fatalnie. Z rzadka punktowali i znaleźli się w strefie spadkowej. Po meczu z Chojniczanką Chojnice doszło do zmiany na ławce trenerskiej. Grzegorz Niciński zastąpił Dariusza Dźwigała i Arka zaczęła piąć się w górę. Pod koniec zanotowała serię czterech zwycięstw z rzędu. Ostatecznie jesień żółto-niebiescy kończą w środku tabeli.

- Arka była przedsezonowym faworytem. Ale to nie mogło się udać. Pozbycie się tylu zawodników było zbyt pochopnym ruchem. To mi nie przypominało ewolucji, a wręcz rewolucję. Do meczu z Sandecją Nowy Sącz stawiałem na Arce krzyżyk. Jednak ten ostatni mecz pokazał, że gdynianie potrafią grać w piłkę. Podobał mi się zespół Nicińskiego. Tylko że gra w piłkę polega na strzelaniu bramek. A tego Arce zabrakło w Nowym Sączu - mówi Iwan w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

- "Nitek" odbudował Arkę. Wcześniej miałem wrażenie, że był to zespół sfrustrowany. Były nazwiska, ale nic to nie dawało. Pod wodzą Grześka Arka przeszła metamorfozę. Nie wymyślił nie wiadomo czego, lecz wpoił piłkarzom to, co najważniejsze, czyli waleczność. Moim zdaniem w przyszłym sezonie Arka będzie z sukcesem walczyć o ekstraklasę - dodaje ekspert Orange Sport.

Były reprezentant Polski uważa, że w ocenie niektórych piłkarzy Arki należy zachować chłodny osąd.

Król asyst I ligi na celowniku Arki. Będzie transfer?

- Czytałem te wszystkie zachwyty nad Alanem Fialho, ale są trochę przesadzone. Alan nie jest aż tak świetnym piłkarzem. Arka cierpi na deficyt napastników. Jest Szubert - OK. To ciekawy piłkarz, ale w ataku Arka powinna się wzmocnić. To fakt, że kilku zawodników zawiodło. Jednak chciałbym zwrócić uwagę na innego zawodnika. Bartosz Ława mimo upływu lat ciągnie Arkę do przodu - podkreśla Iwan, który jest przekonany, że dziewiąte miejsce gdynian nie odzwierciedla rzeczywistego potencjału drużyny.

- Arka powinna się liczyć w walce o awans. Jednak coś nie zagrało. Trudno mi wydawać jednoznaczne opinie. Wiem natomiast, że Niciński Arkę podniósł. Mam nadzieję, że dostanie szansę, aby prowadzić zespół także w przyszłym sezonie - zaznacza czołowy w przeszłości napastnik Wisły Kraków.

- Arka to wielki klub I ligi. I potrzebuje kogoś, kto odbuduje jej markę. Nie chodzi o człowieka z wielkim nazwiskiem, ale o kogoś, kto będzie utożsamiał się z klubem. Taką osobą jest Grzesiek. W dodatku to chorobliwie ambitny trener - podsumowuje Iwan.

KUPCEWICZ O ARCE: NIŻSZY BUDŻET NIE USPRAWIEDLIWIA JEJ GRY


Więcej o: