Arka wygrywa turniej w Świdwinie. Trener bramkarzy klubu... najlepszym bramkarzem

Reprezentacja Arki Gdynia z kilkoma piłkarzami z pierwszego składu wygrała w Świdwinie turniej, który odbył się z okazji Memoriału Stefana ?Gadochy" Moskalewicza, znanego sportowca i działacza, ojca byłego zawodnika żółto-niebieskich Olgierda Moskalewicza.
W fazie grupowej Arka wygrała trzy z pięciu meczów - 2:1 z Teamem Pruszcz Gdański, 2:0 z Signum Yachtem Szczecin, 2:1 z Teamem Wielkopolska. Przegrała natomiast 0:1 z Przyjaciółmi Gadochy oraz 1:2 z Pogonią Szczecin. Awans do półfinału gdynianie wywalczyli dzięki dodatkowej tabelce uwzględniającej "małe punkty". Spotkali się w nim z Pogonią. Po bramce Łukasza Kowalskiego żółto-niebiescy prowadzili 1:0, lecz do remisu doprowadził Lisowski. O wszystkim zadecydowały rzut karne. Serię "jedenastek" lepiej wykonywali arkowcy. Wygrali je 3:1 (gole Przemysława Stolca, Kowalskiego i Michała Nalepy).

W finale Arka zmierzyła się z Przyjaciółmi Gadochy I. Bramkę na wagę zwycięstwa w całym turnieju gdynian zdobył Kowalski, który popisał się indywidualną akcją. Warto podkreślić, że najlepszym bramkarzem imprezy wybrano Jarosława Krupskiego (Przyjaciele Gadochy I), na co dzień trenera bramkarzy w Arce.

W turnieju zagrało 17 drużyn, m.in. Pogoń Szczecin, B&B Portowcy Stars (oldboje młodsi Pogoni), Pogoń '04 Szczecin, Przyjaciele Gadochy 1 i 2 oraz Reprezentacja Ligi Polskiej, Team Wielkopolska i Błękitni Stargard. Skład Arki tworzyli: Łukasz Skowron, Michał Marcjanik, Stolc, Kowalski, Nalepa i Michał Szubert. Gdyńską reprezentacją uzupełniali menedżer Paweł Bednarczyk oraz gościnnie syn trenera Nicińskiego, Błażej, a także specjalista odnowy biologicznej, Marek Latos.

W zespole Przyjaciele Gadochy II zagrał trener Niciński, a w PG I oprócz Krupskiego również Bartosz Ława i były szkoleniowiec gdyńskiej drużyny Dariusz Dźwigała.

EDWARD KLEJNDINST - NOWOCZESNY DYREKTOR SPORTOWY STAREJ DATY