Sport.pl

Arka planuje kolejne ruchy transferowe

Zakontraktowanie Michała Renusza to tylko pierwsza część planu transferowego Arki w przerwie zimowej. Trwają przymiarki pod kolejnych piłkarzy, w tym zawodników, którzy wypełnią lukę po odejściu Alana Fialho. Jednak niekoniecznie będzie to gracz do środka obrony.
Piłkarze Arki mają za sobą pierwszy tydzień przygotowań do rundy wiosennej. A nad czym będą pracować w kolejnych dniach?

- Pierwszy tydzień zajęć był tygodniem typowo badawczym. Budowaliśmy siłę, kładliśmy nacisk na skoczność, szybkość i wytrzymałość. Pozwoliło nam to określić wstępny pogląd na temat wydolności fizycznej piłkarzy. Drugi tydzień poświęcimy na zajęcia kształtujące wytrzymałość siłową. Zawodników czekają po dwie jednostki treningowe dziennie. Pracować będziemy także nad bazą tlenową. Treningi w tym tygodniu zwieńczy sparing z Okocimskim Brzesko [piątek, godz. 12 w Cetniewie] - mówi trojmiasto.sport.pl Grzegorz Niciński, szkoleniowiec żółto-niebieskich, który sprawdzał m.in. jak jego zawodnicy podeszli do obowiązków podczas przerwy świąteczno-noworocznej. Dostali w tym celu specjalnie rozpisany plan treningowy.

- Wyniki tych testów zachowamy dla siebie. To wewnętrzna sprawa klubu, ale mogę powiedzieć, że piłkarze dobrze wykonali powierzone im zadania - zaznacza Niciński.

Koncepcje składu na rundę wiosenną nieco zaburza Nicińskiemu odejście Alana Fialho, którego macierzysty klub Fluminense Rio de Janeiro skrócił okres wypożyczenia piłkarza do Arki, sprzedając go do CA Linense. Czy w związku z tym Arka planuje pozyskanie innego środkowego obrońcy?

- Alan tak jak niespodziewanie zaczął dobrze grać w Arce, tak niespodziewanie odszedł z Arki. Musimy radzić sobie bez niego. Nikt z tego powodu nie będzie płakać. Już nasza w tym głowa, żeby uzupełnić tę lukę. A kim konkretnie? Mamy pewien plan, nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów, póki nic nie jest dograne. Powiem tak - pewne ruchy trwają - zdradza szkoleniowiec gdynian.

Za to sprowadzenie Michała Renusza, który we wtorek podpisał z Arką kontrakt (więcej TUTAJ), ma podnieść jakość na skrzydłach gdyńskiej drużyny.

- Cieszy to, że zwiększy się konkurencja na bokach pomocy. Mamy Renusza, Wojowskiego, Jagiełło, jest jeszcze Lomski. Większa konkurencja tylko podnosi poziom sportowy. A taka sytuacja to komfort dla trenera - podkreśla Niciński. I dodaje, że bardzo liczył na zakontraktowanie piłkarza ofensywnego.

- Chciałem podnieść jakość naszej drużyny z przodu, dlatego jestem zadowolony, że udało nam się dograć szczegóły z Renuszem.

EDWARD KLEJNDINST - NOWOCZESNY DYREKTOR SPORTOWY STAREJ DATY


Więcej o: