Sport.pl

Grzegorz Niciński: Wygraliśmy wysoko, ale uważam, że stać nas na lepszą grę

Po wysokim zwycięstwie 4:1 z Olimpią Grudziądz trener Arki Gdynia Grzegorz Niciński stwierdził, że jego zespół nie wszedł jeszcze na pełne obroty, gdyż zauważa pewne mankamenty w grze. Chwalił też akcje, po których gdynianie strzelali bramki.
Arka rozbiła innego I-ligowca, aplikując mu cztery gole. Trzy z nich żółto-niebiescy strzelili w pierwszej połowie. Czwarty gol padł po przerwie, kiedy na boisku przebywała już inna "11" Arki.

- Wygraliśmy wysoko, ale uważam, że stać nas na lepszą grę. W pierwszych 20 minutach nie stworzyliśmy sytuacji, potem przeprowadziliśmy kilka ładnych akcji, po których strzeliliśmy bramki na 2:0 i 3:0. Drugiego gola zdobyliśmy po ładnym wyjściu po stałym fragmencie gry. Zagraliśmy na dwa składy. Oba zespoły zagrały równo. Cieszy mnie to, że na etapie budowania formy wychodzą nam naprawdę fajne rzeczy. O złych stronach nie będę mówił, tylko musimy je poprawić - mówił przed kamerami Arka-TV Niciński.

Ponownie przed gdyńską publicznością mógł wystąpić Michał Rzuchowski (rozmowa z piłkarzem tutaj), który w tygodniu podpisał półroczny kontrakt z Arką. Jak jego grę ocenił szkoleniowiec gdynian?

- Michał, jak każdy inny piłkarz naszej kadry, musi walczyć o miejsce. Temu też służą gry kontrolne, żeby się pokazać. A my trenerzy potem to wszystko analizujemy. Przed nami kilka sparingów. Z czasem zacznie się krystalizować skład - przyznał Niciński. Dodał też, że w kolejnym tygodniu przygotowań do rundy wiosennej piłkarzy Arki czekają krótsze, ale intensywniejsze treningi. Wszystko ma służyć budowie dyspozycji startowej na mecz z GKS Tychy (8 marca, godz. 12.30).

PRZEJRZYSTOŚĆ FINANSOWA, WIZJA ROZWOJU, KORPORACYJNOŚĆ - LEPSZE CZASY W ARCE?


Więcej o: