Zwycięstwo Arki z Kotwicą po akcji Tomasiewicza [RELACJA+ZDJĘCIA]

W kolejnym sparingu przygotowująca się do rundy wiosennej Arka 1:0 pokonała drugoligową Kotwicę Kołobrzeg. W akcji bramkowej błysnął testowany przez gdynian 18-letni Grzegorz Tomasiewicz. To po jego długim podaniu gola na wagę zwycięstwa zdobył Patrik Lomski, który w kolejnym meczu był wyróżniającym się piłkarzem żółto-niebieskich.
Dla Arki był to czwarty sparing tej zimy. W poprzednich test-meczach gdynianie wygrali 4:0 z Okocimskim Brzesko, zremisowali 1:1 ze Stomilem Olsztyn i 4:1 pokonali Olimpię Grudziądz. Trener Grzegorz Niciński zgodnie ze zwyczajem podzielił zespół na dwie jedenastki. W pierwszej połowie szkoleniowiec gdynian postawił na sprawdzonych zawodników, których miał do dyspozycji jesienią. Jedyną nową twarzą w tym towarzystwie był Michał Rzuchowski. I dość niespodziewanie pomocnik z inklinacją do gry defensywnej został ustawiony przez Nicińskiego za plecami Pawła Abbotta. Eksperyment ciekawy i wart sprawdzenia w kolejnym sparingu. Warto dodać, że w drużynie gości wystąpiło trzech zawodników z przeszłością w Arce: Patryk Kamola, Radosław Strzelecki i Krzysztof Bułka. Poza tym trenerem Kotwicy jest Piotr Rzepka. Rzepka, gdynianin, wrócił na stare śmieci po tym, jak w zeszłym sezonie prowadził Arkę w pięciu meczach.

Pierwsza połowa nie była zbyt interesującym widowiskiem. Niby żółto-niebiescy mieli więcej z gry, ale nie przekładało się to na jakość akcji ofensywnych. Za to Kotwica przeprowadziła kilka groźnych kontrataków, sprawdzając czujność defensywy i bramkarza Arki. Ci zachowali koncentrację choć w niektórych sytuacjach nerwowo wybijali piłkę, a do interwencji zmuszony był Jakub Miszczuk. Arka największe zagrożenie stwarzała akcjami lewą stroną. Na tle pozostałych kolegów wyróżniali się Marcin Warcholak i skrzydłowy Aleksander Jagiełlo. Gorzej było z prawym skrzydłem, choć momentami próbował urywać się obrońcą Marcus da Silva.

Po przerwie gra Arki nabrała rozpędu. Już pierwszy kontakt z piłką testowany przez Arkę Grzegorz Tomasiewicz zamienił na asystę przy golu Patrika Lomskiego. Fin w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Kotwicy, uderzając przy prawym słupku. Po chwili piłkę po strzale Michała Renusza z rzutu wolnego nad poprzeczkę przeniósł Bartłomiej Folc. A kilka minut później znów błysnął Lomski, który kolejny raz zatrudnił Folca. Także po dośrodkowaniu Lomskiego z prawej strony minimalnie obok bramki główkował Michał Szubert. Drugą bramkę Arka mogła zdobyć w 72. minucie. Jednak wyłożenie jak na tacy Wojowskiego do Antoniego Łukasiewicza zaprzepaścił Szubert, który zdjął piłkę swojemu koledze z drużyny. W końcówce tempo gry spadło, Arka dowiozła jednobramkowe prowadzenie.

Arka Gdynia - Kotwica Kołobrzeg 1:0 (0:0)

Bramka: Lomski (47.)

Arka (I połowa): Miszczuk - Kowalski, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak - Da Silva, Lech, Nalepa, Jagiełło - Rzuchowski - Abbott.

Arka (II połowa): Skowron - Stolc, Wojcinowicz, Szur, Wojowski - Lomski, Łukasiewicz, Gałecki, Renusz - Tomasiewicz - Szubert.

Kotwica (I połowa): Kamola - Chruściński, Soczyński, Szutenberg, Strzelecki, Rydzak, Sochan, Bułka, Bogusz, Kugiel, Bejuk.

Kotwica (II połowa): Folc - Chruściński, Soczyński, Kokosiński, Danielczyk, Świechowski, Babiarz, Berg, Ropiejko, Biegański, Korczyński.

PRZEJRZYSTOŚĆ FINANSOWA, WIZJA ROZWOJU, KORPORACYJNOŚĆ - LEPSZE CZASY W ARCE?