Sport.pl

Nieskuteczna Arka w Byczynie. "Mieliśmy dużo sytuacji, musimy przeanalizować to spotkanie"

Gdynianie mogą mówić o sporym pechu. W wyjazdowym meczu z Widzewem Łódź (0:0) żółto-niebiescy stworzyli wiele sytuacji do strzelenia bramki, ale niesamowicie pudłowali. A kiedy już mieli 100-procentowe sytuacje, to fantastycznie bronił bohater łódzkiej drużyny Maciej Krakowiak.
Gdyby arkowcy mieli lepiej ustawione celowniki, to w trzecim meczu rundy rewanżowej sięgnęliby po trzecie zwycięstwo. Arka wielu sytuacji nie potrafiła zamienić na bramkę. Wystarczy wspomnieć, że świetne okazje mieli Marcus da Silva, Paweł Abbott, Michał Rzuchowski czy Bartosz Ława. W dodatku przez trzydzieści minut żółto-niebiescy grali z przewagą jednego zawodnika, po tym jak z boiska wyleciał Tomasz Lisowski. I tak podopieczni Grzegorza Nicińskiego musieli zadowolić się bezbramkowym remisem.

- Przyjechaliśmy tu po wygraną. Widzew miał jakieś swoje sytuacje, ale my mieliśmy ich zdecydowanie więcej. Bramki jednak nie padły i mamy dziś 1 punkt. Zdecydowanie brakowało nam skuteczności, stworzyliśmy dobre okazje, ale się nie udało ich wykorzystać - mówił po meczu Michał Renusz, skrzydłowy Arki w rozmowie z arka.gdynia.pl.

Pod nieobecność pauzującego za żółte kartki Marcina Warcholaka oraz kontuzjowanych Glaubera i Patrika Lomskiego oraz - przede wszystkim - w sytuacji, gdy gotowy do gry był Bartosz Ława, trener Niciński postanowił nieco przetasować skład. Za Warcholaka zagrał Paweł Wojowski, Bartosz Ława operował za plecami Pawła Abbotta, z kolei Marcus da Silva trafił na prawe skrzydło.

- Nieco inne ustawienie nie miało raczej większego znaczenia. Piłka to piłka, dziś mamy akurat remis. Jeśli nie uda się wygrać meczu, to trzeba go zremisować - podkreślił Renusz.

- Wiedzieliśmy, że Widzew potrafi grać w piłkę. Przeciwstawiliśmy się temu, drugiej połowie pojawiły sytuacje dla nas. Musimy przeanalizować to spotkanie, żeby w kolejnym zagrać lepiej - podsumował pomocnik żółto-niebieskich.

TRANSFERY ARKI: ZABÓJCZE SKRZYDŁA, ISKRA BOŻA, NAJLEPSZY SKRZYDŁA W I LIDZE? [OPINIE]


Więcej o: