Sport.pl

Marcus da Silva: Czuję się winny, że tak zakończył się mecz

W meczu z wiceliderem tabeli Arka stworzyła kilka dogodnych sytuacji do strzelenia bramki, ale żadna z nich nie zakończyła się golem. Świetną okazję nie wykorzystał m.in. Marcus da Silva, który pod nieobecność Pawła Abbotta zagrał w ataku. - Czuję się winny, że tak zakończył się ten mecz - mówił Brazylijczyk.
Wspomniana sytuacja miała miejsce w 58. minucie. Da silva otrzymał świetne podanie od Warcholaka, był sam na sam z Sewerynem Kiełpinem, jednak górą z tego pojedynku wyszedł bramkarz Wisły Płock.

- Szkoda tej mojej sytuacji, mielibyśmy dziś trzy punkty po tym meczu. Nie wiem, czego zabrakło, bramkarz zachował się dobrze i obronił. Na pewno dziś brakowało typowego napastnika, jakim jest Paweł Abbott [pauzował za żółte kartki - przyp. red.]. Miałem dziś swoje okazje, mogłem strzelić bramkę, ale nie udało się i czuje się winny, że tak zakończył się ten mecz. Graliśmy z wiceliderem, prowadziliśmy grę, mieliśmy więcej sytuacji - mówił da Silva.

Na pomeczowej konferencji trener Grzegorz Niciński pochwalił swój zespół za mecz. Przyznał, że na tle kandydata do ekstraklasy, Arka wyglądała nieźle. Tym bardziej piłkarze Arki remis przyjęli z lekkim niezadowoleniem.

- Mieliśmy lepsze okazje i chyba bardziej zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mimo że w tym roku nie przegraliśmy, to jest niedosyt, bo mecze u siebie, w których ma się tyle sytuacji, trzeba wygrywać - dodał Brazylijczyk.

Więcej o: