Sport.pl

Michał Nalepa zawiedziony: Tak naprawdę to straciliśmy dwa punkty

- Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, bo mogliśmy wygrać. Tak naprawdę to straciliśmy dwa punkty - żałował po meczu z wiceliderem tabeli Wisłą Płock Michał Nalepa, pomocnik Arki Gdynia.
Arka może żałować straconej szansy na pokonanie Wisły. Gdynianie zagrali dobre zawody, mieli kilka świetnych sytuacji, jednak piłka ani razu nie wpadła do bramki Seweryna Kiełpina. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który piłkarze Arki przyjęli z lekkim niedosytem.

- Czuliśmy się mocni. Kondycyjnie wyglądaliśmy dobrze, w pierwszych 30-40 minutach graliśmy wysokim pressingiem. Cały czas pressowaliśmy Wisłę. To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Szkoda, że przez pana sędziego zostaliśmy zepchnięci na drugi plan. Sędzia chciał odegrać kluczową rolę. Już drugi raz prowadził nasz mecz. No, ale nic na to nie poradzimy - mówił Nalepa.

- Tak naprawdę to straciliśmy dwa punkty - nie miał wątpliwości młody pomocnik żółto-niebieskich.

Nalepa mógł i powinien w 19. minucie otworzyć wynik meczu. Lecz w 19. minucie, będąc kilka metrów od bramki, trafił wprost w Kiełpina.

- Chciałem strzelać z woleja, ale w ostatniej chwili zmieniłem decyzję i uderzyłem wewnętrzną częścią stopy zamiast prostym podbiciem. Trochę też nie spodziewałem się piłki, która trafiła do mnie po rykoszecie. Wcześniej odbiła się ona od jednego z obrońców i spadła pod moje nogi. Powinienem to strzelić - przyznał 20-letni pomocnik, który kolejną okazję zmarnował w drugiej połowie.

- Nie ukrywam, że dużo się nabiegałem w całym meczu. Pod koniec, gdy miałem sytuację, pierwsza myśl była taka, aby podawać do Michała Szuberta. Niestety potem już zabrakło mi pary - podkreślił Nalepa.

Mało brakowało, a w końcówce Wisła strzeliłaby gola. Piłka zatrzymała się jednak na słupku.

- Mogliśmy dostać bramkę i to byłoby bardzo przykre. Cały mecz dążyliśmy do wygranej, bardzo się staraliśmy, a tu w ostatniej akcji mieliśmy dużo szczęścia. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, bo mogliśmy wygrać. Trudno, taka jest piłka - skwitował pomocnik żółto-niebieskich.

Więcej o: