Sport.pl

Co z transferami Arki?

Czy Arka pozyska w tym okienku transferowych wartościowych piłkarzy, czy może wszystko ?rozbije się? o pieniądze. Póki co docierają do mnie niepokojące informacje, które nie wróżą niczego dobrego gdynianom na rynku - pisze Piotr Wiśniewski z trojmiasto.sport.pl.
Czterech, pięciu nowych piłkarzy, którzy mają okazać się wzmocnieniem. Takie słowa można było usłyszeć od trenera Grzegorza Nicińskiego, taka deklaracja padła też z ust prezesa Wojciecha Pertkiewicza na zeszłotygodniowym spotkaniu z kibicami Arki. Mowa oczywiście o transferach żółto-niebieskich. Takich, które powinny podnieść jakoś drużyny, która zajęła w sezonie 2014/15 rozczarowujące 10. miejsce.

Co rusz w kontekście gry w Arce przewijają się różne nazwiska, ale jak na razie Arka oficjalnie nie potwierdziła żadnego transferu. Poza Alanem Fialho, który ma trafić do zespołu żółto-niebieskich na zasadzie wypożyczenia z Fluminense Rio de Janeiro. Byłby to powrót Alana nad polskie morze.

Na spotkaniu z kibicami prezes Pertkiewicz przyznał też, że być może w poniedziałek kontrakt podpisze nowy bramkarz. Do tej pory nikt takiego podpisu nie złożył. Cisza też w przypadku wzmocnień na inne pozycje. Arka co prawda rozmawia z wieloma piłkarzami, ale na rozmowach wszystko się kończy. Gdynianie mają na oku doświadczonego napastnika, tyle że ze znalezieniem wartościowego gracza do przodu - w dodatku mieszczącego się w finansowych widełkach klubu - jest jak z czekaniem na okazję w sklepie. Może za miesiące będzie jeszcze taniej...

Nie jest tajemnicą, że Arka ma ograniczone możliwości budżetowe. I musi ściśle trzymać się ram, co rzutuje na pewne ograniczenia, komplikujące negocjacje. Lecz nie można tym tłumaczyć wszystkiego. Docierają do mnie bowiem niepokojące informacje. Wielu piłkarzy słysząc, na jakie zarobki może sobie pozwolić w Gdyni, w ogóle nie podejmuje tematu. To takie błędne koło. Mam tylko nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja sprzed roku, kiedy gdynianie do samego końca okienka czekali z transferami. Korzystali z opcji "last minute", a jak to się skończyło, wszyscy wiemy.

Pomni doświadczeń z ostatnich miesięcy, działacze Arki zapewniają, że tym razem nie powtórzy się podobny scenariusz. I że kadra zostanie skompletowana "tak szybko jak nigdy wcześniej". Tylko jak szybko? Czy trener Niciński będzie miał gotowy skład na pierwszy trening piłkarzy po urlopach (24 czerwca)? Czy może skończy się na deklaracjach i łataniu dziur naprędce?

Lista zawodników, którymi interesuje/interesowała się Arka nie jest krótka. Problem w tym, że w wielu przypadkach działacze Arki odbijają się od ściany. A kibice żółto-niebieskich kolejnego kitu raczej nie kupią. Ich cierpliwość już dawno została wystawiona na próbę.

PO ZWYCIĘSTWACH JESTEM "NITEK", PO PORAŻKACH NICIŃSKI - SZCZERA ROZMOWA Z TRENEREM ARKI GDYNIA


Więcej o: