Sport.pl

Socha pierwszy, ale nie ostatni. W tygodniu nowe nazwiska w Arce

Wprawdzie to o wypożyczeniu Alana Fialho informowali działacze Arki jako pierwszym transferze, ale to Tadeusz Socha został pierwszą nową twarzą w drużynie Grzegorza Nicińskiego. W przyszłym tygodniu gdyński klub ma ogłosić nazwiska kolejnych nabytków.
Jednym z priorytetów gdynian przed nowym sezonem było pozyskanie prawego obrońcy, którzy wniesie sporo jakości na tej pozycji. Wobec odejścia Łukasza Kowalskiego i Brazylijczyka Glaubera powstała luka na prawej stronie defensywy. Jest co prawda Przemysław Stolc, ale ten musi jeszcze okrzepnąć i nabrać większej ogłady, bo choć wiosną regularnie grywał w zespole trenera Nicińskiego, to zdarzały mu się mecze, w których sprawiał wrażenie kompletnie zagubionego. Przyjście Sochy - teoretycznie - powinno rozwiązać problem.

Wyciągnął go Tarasiewicz

Socha przez osiem lat grał w Śląsku Wrocław, z którym zdobył mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski. Ponadto w sezonie 2008/09 sięgnął po Puchar Ligi. W ekstraklasie rozegrał 114 spotkań. Nie zdobył w tym czasie żadnej bramki, za to w przeszłości powoływany był do reprezentacji Polski juniorów. Do pierwszej drużyny Śląska włączył go w sezonie 2007/08 Ryszard Tarasiewicz.

Na początku tego roku przeniósł się do pierwszoligowej Bytovii Bytów, w której rozegrał dziesięć spotkań na poziomie pierwszej ligi. Z końcem czerwca kończy mu się kontrakt z Bytovią. Z Arką podpisał umowę na rok z opcją przedłużenia na kolejny sezon.

Były obrońca Śląska to pierwszy nabytek Arki w letnim okienku transferowym. I nie ostatni. W tym tygodniu Arka przedstawić ma kolejnych nowych piłkarzy. Będzie to 24-letni bramkarz Konrad Jałocha (trzeci golkiper Legii Warszawa) oraz 30-letni pomocnik Miroslav Bożok. Dla tego drugiego byłby to powrót do Gdyni (więcej tutaj).

Przypomnijmy, że w żółto-niebieskiej koszulce Bożok grał za czasów trenerów Dariusza Pasieki oraz Frantiska Straki. Ten pierwszy widział w nim czołową postać zespołu w drugiej linii. W sumie słowacki pomocnik wystąpił w 40 meczach Arki. Nie strzelił ani jednej bramki. Odszedł, jak większość piłkarzy, po spadku gdynian z ekstraklasy. Z Arką i jej kibicami zżył się na tyle, że jeździł nawet na mecze wyjazdowe, gdy gdynianie grali spotkania na Śląsku. Miał nawet karnet na "Tory" na sezon 2013/2014.

Następni w kolejce

Pewne jest też, że kontraktem z żółto-niebieskimi zwiąże się Alan Fialho. Nadal trwają poszukiwania napastnika. Jedną nogą przy Olimpijskiej jest Rafał Siemaszko. 28-letni snajper to alternatywa dla Michał Szuberta, który odejdzie z Gdyni.

Siemaszko dobrze zna gdyńskie klimaty. Mieszka niedaleko Gdyni i miał już okazję grać w Arce (sezon 2010/11). Czasu tego jednak z pewnością mile nie wspomina. W 12 meczach ekstraklasy nie zdołał bowiem wpisać się na listę strzelców. Zanim trafił do Arki, strzelał sporo bramek dla Orkana Rumia. Potem wylądował w Gryfie Wejherowo (64 mecze na szczeblu II ligi, 23 bramki). Ostatnio był piłkarzem Chojniczanki Chojnice, dla której rozegrał 31 meczów. Z 6 bramkami był trzecim strzelcem w drużynie.

Nadal nie wiadomo, kto będzie snajperem numer 1 w Arce. Wciąż "w poczekalni" jest Paweł Abbott. Niewykluczone, że w przypadku fiaska rozmów z kandydatami na jego miejsce pozostanie on w zespole żółto-niebieskich.

PO ZWYCIĘSTWACH JESTEM "NITEK", PO PORAŻKACH NICIŃSKI - SZCZERA ROZMOWA Z TRENEREM ARKI GDYNIA


Więcej o: