"Grzegorz Niciński to trener na miarę możliwości, a nie na miarę potrzeb" [OPINIA]

Grzegorz Niciński

Grzegorz Niciński (DOMINIK SADOWSKI)

Arka przedłużyła umowę z trenerem Grzegorzem Nicińskim. Większość kibiców nie jest zadowolona, ale biorąc pod uwagę możliwości klubu, taki trener musi wystarczyć.
Niciński był w Arce dobrym piłkarzem, taki napastnik był w Gdyni zawsze potrzebny. I pewnie jeszcze kilka lat temu wiadomość o przedłużeniu przez niego kontraktu przyjęta byłaby z pełnym entuzjazmem. W latach swojej świetności nieraz ratował żółto-niebieskim cztery litery. Był podstawowym żądłem, by później stać się typowym jokerem, który - mimo wieku - potrafił wejść na murawę i pokazać młodym, jak grają prawdziwi wyjadacze. No właśnie. Na boisku. Tam, dzisiaj już trener Niciński, był uwielbiany, ale sprawy nabrały innego obrotu, gdy zasiadł na ławce rezerwowych już nie jako zmiennik, ale szef wszystkich, którzy po boisku biegają.

Bilans "Nitka" za szkoleniowymi sterami nie wyglądał źle. To jednak w Gdyni pojęcie względne, bo większości kibiców (tych z corocznymi ambicjami na awans) cyferki ułożone w kolejności 9-8-7 nie satysfakcjonują. Z pewnością ciężko z takimi liczbami myśleć o awansie. Awans - słowo klucz. Będzie się zapewne pojawiać do momentu, aż Arka faktycznie do ekstraklasy awansuje. Tylko czy przedłużenie kontraktu z Nicińskim to krok we właściwym kierunku?

Warto przypomnieć szkoleniowców, z którymi gdynianie uzyskiwali promocje do najwyższej klasy rozgrywkowej.



SezonTrenerDoświadczenie szkolenioweSukcesy z seniorskimi drużynami
2004/2005Mirosław Draganod 1994 rokuz Górnikiem Łęczna: awans do II ligi w 2000 roku, awans do ekstraklasy w 2003 roku, z Arką Gdynia: awans do ekstraklasy w 2005 roku
2007/2008Wojciech Stawowyod 1992 rokuz Cracovią: awans do II ligi w 2003 roku, awans do ekstraklasy w 2004 i 2013 roku, z Arką Gdynia: duży wkład w awans do ekstraklasy w 2008 roku
2007/2008Robert Jończykod 1990 roku jako asystent, od 2008 roku jako pierwszy trenerz Arką Gdynia: formalny awans do ekstraklasy w 2008 roku


Doświadczenie w pracy trenerskiej wydaje się więc bezcenne. Obecny szkoleniowiec Arki tego doświadczenia na najwyższym poziomie nie ma. Dosyć powiedzieć, że dotychczas prowadził dwa i to nisko notowane kluby: Orkana Rumia i Gryf Wejherowo. Problem może jednak polegać na tym, że zarząd klubu najzwyczajniej nie stać na sprowadzenie szkoleniowca, który w swojej metryce mógł kiedykolwiek zanotować awans do ekstraklasy. A jak widać, taki byłby najbardziej potrzebny, by upragniony od czterech lat cel zrealizować.

Jak komentują kibice: "Niciński to trener na miarę możliwości, a nie na miarę potrzeb". I tutaj koło się zamyka, bowiem znowu należy powrócić do tematu pieniędzy. Marzenia, gdzie w klubie dysponowano 18-milionowym budżetem, można (przynajmniej do momentu powrotu do ekstraklasy) schować do szuflady, a dzisiaj trzeba się posilić funduszami co najmniej czterokrotnie niższymi. Wobec tego przedłużenie kontraktu z "Nitkiem" to opcja najrozsądniejsza, lecz z pewnością nie najlepsza.

Co zatem przemawia na korzyść Nicińskiego? Na pewno serce. Bo "Nitek" wiele pieniędzy nie zażąda, choćby na wzgląd lat spędzonych w Gdyni. Bo urodził się w tym mieście i sprawy klubu są mu tak samo bliskie, jak najzagorzalszym kibicom. To osoba, której jeśli się powie: "Słuchaj, musimy zacisnąć pasa, ale chcemy, byś został trenerem. Wiele kasy nie możemy dać", odpowie: "Jasne, nie ma sprawy. Najważniejsza jest Arka". Tego mu odmówić nie można.

Do dzisiaj nie wiemy jednak, na co stać w pracy szkoleniowej Nicińskiego. To w końcu pod jego wodzą zespół wykaraskał się z 14. lokaty w lidze, by zatrzymać się na moment nawet na 4. miejscu. Ale fala wznosząca i entuzjazm wynikami trwały krótko. Pozostały dlatego pytania, czy to właśnie możliwości szkoleniowe "Nitka" pozwoliły na chwilowy progres w zespole i stać byłoby go na dłuższą powtórkę w nowym sezonie czy jednak takie osiągnięcie, to jak pokaz fajerwerków - efektowny, ale ulotny.

Czy Arka jest w stanie awansować w nowym sezonie pod wodzą Nicińskiego? Pewnie nie. Zresztą nie takie cele stawiane są przed drużyną. Obyśmy jednak się mylili, a zakończenie nadchodzących rozgrywek przyniosło pozytywny szok pokroju tego, co przeżywano w Niecieczy. Póki co, to marzenia ściętej głowy. Póki co, za dużo jest też pytań w kontekście trenera, a za mało na nie odpowiedzi.

PO ZWYCIĘSTWACH JESTEM "NITEK", PO PORAŻKACH NICIŃSKI - SZCZERA ROZMOWA Z TRENEREM ARKI GDYNIA


Komentarze (1)
"Grzegorz Niciński to trener na miarę możliwości, a nie na miarę potrzeb" [OPINIA]
Zaloguj się
  • Marcin Kobiella

    Oceniono 2 razy 0

    Wpisanie Dragana to rzeczywiście porównanie do Nicińskiego.Wszyscy wiemy jak wyglądał ten awans.Za to zatrudnienie Dzwigały który nawet nie trenował w 2 lidze na początku zeszłego sezonu to też był rzeczywiście starzał w "dziesiątkę",co było widać po wynikach...Jeśli w klubie jest tyle kasy ile jest to może dajmy szansę "Nitkowi" a o trenerach z LM pomyślimy pózniej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa