Miroslav Bożok: Powrót do Arki to dla mnie największe wyzwanie w karierze [ROZMOWA]

Miroslav Bożok, i Rafał Grzyb

Miroslav Bożok, i Rafał Grzyb (Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta)

- Nad ofertą z Arki nie zastanawiałem się nawet przez moment. To była dla mnie opcja numer jeden. Przede mną największe wyzwanie w dotychczasowej karierze - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl nowy stary piłkarz żółto-niebieskich Miroslav Bożok, który zdradza nam m.in. kulisy ponownego przyjścia nad morze.
Z jego powrotem do Gdyni kibice Arki wiążą duże nadzieje. Gdy cztery lata temu, po spadku gdynian z ekstraklasy, odchodził z drużyny żółto-niebieskich, zapamiętano Słowaka jako walecznego piłkarza, dobrego technicznie, z sercem do gry (więcej o Bożoku tutaj). Z takim też nastawieniem Bożok przychodzi do drużyny Grzegorza Nicińskiego. Jak sam mówi, wraca po to, by pomóc Arce wrócić do ekstraklasy.

Piotr Wiśniewski: Witam ponownie w Arce.

Miroslav Bożok: Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wracam. Jestem przeszczęśliwy. Mam tylko nadzieję, że wyniki Arki będą takie, że mój świetny nastrój się utrzyma.

Ile jest prawdy w tym, że to kibice "maczali" palce przy twoim transferze? Ponoć bardzo zabiegali o ściągnięcie ciebie do Arki.

- Nawet nie wiem. Może trochę pomogli, ale oficjalnie skontaktowała się ze mną osoba z klubu. I to z nią rozmawiałem.

Kto to był?

- Paweł Bednarczyk [menedżer klubu - red.].

I jak zareagowałeś na propozycję z Arki?

- Nie zastanawiałem się nawet przed moment. Od razu powiedziałem, że dla mnie jest to oferta numer jeden. Oczywiście wiedziałem, jakie na tę chwilę są możliwości finansowe klubu. Dlatego nie miałem jakichś wygórowanych oczekiwań. Menedżerowi przekazałem, że mam propozycję z Arki i że w tym momencie inne oferty zostawiamy, bo rozważam tylko grę w Arce.

Czyli ktoś się jeszcze kontaktował z twoim menedżerem? A była wola przedłużenia kontraktu ze strony Górnika Łęczna?

- Wstępne oferty miałem. A z Górnika nikt nie rozmawiał ze mną o nowym kontrakcie.

Żałujesz?

- Nie żałuję. A wiesz dlaczego? Bo będę mógł zagrać w Arce!

Cieszysz się nie tylko ty, cieszą się kibice i inne osoby związane z Arką. Zostałeś zapamiętany z bardzo dobrej strony. Zatem trzeba będzie spłacić ten kredyt zaufania?

- Doskonale zdaję sobie sprawę, czego ode mnie oczekują kibice Arki. Przede mną największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Pamiętam dobrze, jak spadałem z Arką z ekstraklasy. I teraz mocno bym chciał w ciągu dwóch lat [Bożok podpisał z Arką dwuletni kontrakt - red.] awansować do niej jako piłkarz Arki.

Czyli w długości kontrakt nie ma żadnego przypadku?

- Moim osobistym celem i marzeniem jest powrót Arki do ekstraklasy. I nieważne, czy za rok, czy za dwa lata. Po prostu powrót.

Jak oceniasz siłę drużyny po letnich transferach? Są podstawy do optymizmu?

- Wiesz, na tę chwilę o Arce mogę się wypowiedzieć jedynie z perspektywy kibica. Wcześniej widziałem kilka meczów Arki. Naszą siłę będzie można ocenić dopiero po jakimś czasie. A prawdziwą weryfikacją będzie liga.

A terminarz nie zaskoczył? Zawisza Bydgoszcz, Wisła Płock, GKS Katowice. Zaczynacie z wysokiego C, więc albo wóz, albo przewóz.

- Dla mnie to żaden problem. Kiedyś i tak musielibyśmy zagrać z tymi drużynami. Mam pozytywne myśli. Wierzę, że damy radę.

I już nie będziesz musiał kupować karnetów na Arkę...

- (śmiech) W sezonie 2012/13 kupiłem karnet na "Tory". Chciałem w ten sposób pomóc klubowi. Ale to nie był odosobniony przypadek. Łącznie miałem kilka takich karnetów.

W ogóle jesteś bardzo zżyty z klubem, bo wiem, że jeździłeś na mecze Arki, gdy ta grała na południu Polski. Co tak ci się spodobało w Arce?

- W Gdyni mam wielu przyjaciół i znajomych. W dużej części to ich zasługa, że jestem kibicem Arki. Arka to dla mnie klub szczególny. Mam go w sercu.

Zatem nie mogłeś odrzucić oferty z Arki?

- Zgadza się. Odkąd odszedłem z Arki, cały czas marzyłem, aby do niej wrócić.

To dlaczego do tej pory się nie udawało?

- Nikt nigdy nie przedstawił mi jakiejś konkretnej propozycji. Nawet nie było za bardzo tematu. Było, minęło. Dziś cieszę się z tego, że jestem w Arce.

Zajęcia z Arką rozpoczniesz 1 lipca. Twój poprzedni klub zachował się trochę nie fair, nie wyrażając zgody na szybsze treningi. Ominie cię wtorkowy sparing z APOEL-em Nikozja.

- Tak postanowili działacze Górnika. Uznali, że mnie nie puszczą. Wypadało mi się do tego podporządkować. I tyle na ten temat.

GRZEGORZ NICIŃSKI TO TRENER NA MIARĘ MOŻLIWOŚCI, A NIE POTRZEB [OPINIA]


LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 22 46 36-18 13 7 2
2 Legia Warszawa 22 42 35-22 12 6 4
3 Jagiellonia Białystok 22 39 38-29 11 6 5
4 Korona Kielce 22 35 27-24 9 8 5
5 Piast Gliwice 22 34 32-25 9 7 6
6 Pogoń Szczecin 22 34 32-27 10 4 8
7 Lech Poznań 22 33 33-29 10 3 9
8 Cracovia Kraków 22 33 24-22 9 6 7
9 Zagłębie Lubin 22 30 36-33 9 3 10
10 Wisła Kraków 21 29 33-31 8 5 8
11 Arka Gdynia 22 25 33-33 6 7 9
12 Śląsk Wrocław 21 21 29-30 5 6 10
13 Miedź Legnica 22 21 21-41 5 6 11
14 Górnik Zabrze 22 20 26-40 4 8 10
15 Wisła Płock 22 20 30-39 4 8 10
16 Zagłębie Sosnowiec 22 15 27-49 3 6 13

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa