Siemaszko już strzela po powrocie do Arki. Gdynianie lepsi od APOEL-u

Do przerwy Arka bezbramkowo remisowała z mistrzem Cypru APOEL-em Nikozja, ale w drugiej połowie gdynianie pokazali kilka ładnych akcji, dobrą grę, a co najważniejsze - strzelili dwie bramki - i pokonali Cypryjczyków 2:1. Jednego z goli zdobył Rafał Siemaszko, który niedawno wrócił do Gdyni, podpisując z żółto-niebieskimi roczny kontrakt.




Trener Grzegorz Niciński podzielił swój zespół na dwie "11". Obie miały być na podobnym poziomie sportowym. W obu nie zabrakło piłkarzy niedawno pozyskanych przez Arkę, jak i tych testowanych. W pierwszej połowie grał Tadeusz Socha, Alan Fialho oraz Sebastian Szerszeń. I choć z początku mecz toczony był w spokojnym tempie, to Socha kilka razy pokazał się w ofensywie. Widać było, że przejawia duże chęci do gry do przodu. To gdynianie jako pierwsi stworzyli zagrożenie pod bramką, ale Michała Renusza ubiegł Jordi Codina. W odstępie pięciu ostatnich minut pierwszej połowy APOEL stworzył trzy groźne sytuacje. Najpierw błąd Konrada Jałocha, naprawił Michał Marcjanik, który wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki. Potem z wolnego tuż obok słupka przymierzył Mario Sergio, a na koniec z 15 metrów tuż nad bramką huknął Vander Vieira.

Po przerwie na boisku pojawił się m.in. nowy napastnik Arki Rafał Siemaszko oraz testowany Szymon Sobczak. I to Siemaszko wyprowadził Arkę na prowadzenie, zdobywając tym samym swoją pierwszą bramkę od czasu powrotu do Gdyni. 28-latek był tam, gdzie być powinien, pokonując bramkarza APOEL-u, który odbił piłkę przed siebie po uderzeniu z wolnego Marcina Warcholaka. Po chwili Siemaszko dostał piłkę od Sobczaka, jednak tym razem strzelił niecelnie. Dobrą grę w drugiej połowie Arka udokumentowała golem numer dwa. Z dystansu kapitalnie przymierzył Warcholak, a bramkarz rywali nawet nie drgnął. APOEL odpowiedział szybko kontaktowym golem Pierosa Sotiriou.

W 77. minucie błysnął rosły Jałocha, który wygrał pojedynek sam na sam z Nektariosem Alexandrou. Więcej bramek już nie padło. Z przebiegu drugiej połowy Arka zasługiwała na zwycięstwo. Na tle silnego przeciwnika gdynianie pokazali się z naprawdę dobrej strony.

W najbliższą sobotę Arka rozegra kolejny sparing, z Gwardią Koszalin, tym razem w Gdyni, a nie jak z APOEL-em w Gniewinie, który przebywa tam na przedsezonowym zgrupowaniu, przygotowując się do meczów eliminacji Ligi Mistrzów.

Arka Gdynia - APOEL Nikozja 2:1 (0:0)

Bramki: Siemaszko (59.), Warcholak (74.) - Sotiriou (75.)

Arka (I połowa): Jałocha - Socha, Fialho, Marcjanik, Dampc - Gałecki, Łukasiewicz - Renusz, Tomasiewicz, Da Silva - Szerszeń

Arka (II połowa): Jałocha - Stolc, Sobieraj, Wojcinowicz, Warcholak - Nalepa, Mosiejko - Lomski, Siemaszko, Wojowski - Sobczak.

APOEL: Codina - Sergio (80. Arytmatas), Amorin, Astiz (80. Choco), Constantinou (80. Papafotis) - Vander Vieira (46. Efrem), Morais (82. Charalambous), Franco Vinicius (46. Stilić), Makrides (73. Charalambides), De Vincenti (73. Alexandrou) - Piatkowski (70. Sotiriou).





FILIP MODELSKI: DO ARKI MI TERAZ NIE PO DRODZE, A LECHIA NIECH ŻAŁUJE