Sport.pl

Grzegorz Niciński po wygranej z APOEL-em: Taki wynik zmotywuje nas do jeszcze cięższej pracy

- Cieszymy się ze zwycięstwa, w końcu wygraliśmy z nie byle jaką drużyną. To był dla nas bardzo wartościowy sparing. Mogliśmy sprawdzić się na tle drużyny walczącej o Ligę Mistrzów. Drużyny, która bardzo dobre operuje piłką. My dopiero rozpoczynamy przygotowania i na pewno taki wynik zmotywuje nas do jeszcze cięższej pracy - powiedział po wygranej 2:1 z mistrzem Cypru, APOEL-em Nikozja trener Arki Gdynia Grzegorz Niciński.
- Graliśmy pierwszy mecz kontrolny po zaledwie kilku treningach. Cieszymy się ze zwycięstwa, w końcu wygraliśmy z nie byle jaką drużyną. To był dla nas bardzo wartościowy sparing. Mogliśmy sprawdzić się na tle drużyny walczącej o Ligę Mistrzów. Drużyny, która bardzo dobrze operuje piłką. My dopiero rozpoczynamy przygotowania i na pewno taki wynik zmotywuje nas do jeszcze cięższej pracy. Sparing z APOEL-em Nikozja był jednym z etapów przygotowań do startu ligi, która jest dla nas najważniejsza - ocenił wygrane spotkanie z 24-krotnym mistrzem Cypru, obrońcą mistrzowskiego tytułu oraz zdobywcą pucharu tego kraju w 2015 roku, trener Niciński.

Mecz rozegrano w Gniewinie, gdzie APOEL przygotowuje się do nowego sezonu. Dla Cypryjczyków zgrupowanie w Polsce to ważny etap przed meczami eliminacji Ligi Mistrzów. Zespół z Nikozji rozpocznie zmagania w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie od drugiej rundy (dwumecz z FK Vardarem Skopje). W meczu przeciwko silnemu rywalowi szkoleniowiec żółto-niebieskich podzielił drużynę na dwa składy. Cały mecz rozegrał jedynie bramkarz Konrad Jałocha.

- Kadrę mamy dość liczną. Z APOEL-em wystąpiło 21 piłkarzy, kilku nie zmieściło się do składu meczowego. Na pewno jeszcze jakaś korekta w składzie będzie. Każdy z piłkarzy ma pole do popisu - może się pokazać czy to przez treningi czy w meczu sparingowym. Przyglądamy się wszystkim i na tej podstawie wybierzemy najlepszy wariant. Taki, który sprawi, że będziemy wygrywali - dodał Niciński.

Obie bramki Arka strzeliła w drugiej połowie. Na listę strzelców wpisali się Rafał Siemaszko oraz Marcin Warcholak. Drugie 45 minut był bardzo udane w wykonaniu gdynian.

- W drugiej połowie szybko stworzyliśmy sytuację. Jedna, druga, potem zdobyliśmy bramkę i chłopcy uwierzyli w swoje możliwości. Po przerwie mieliśmy dużo więcej sytuacji. Uważam jednak, że pierwsza połowa też była niezła. APOEL nie miał w tej części meczu za wielu okazji. Ze względu na klasę rywala, trochę nas zjadł stres - podkreślił szkoleniowiec Arki.

FILIP MODELSKI: DO ARKI MI TERAZ NIE PO DRODZE, A LECHIA NIECH ŻAŁUJE


Więcej o: