Sport.pl

Grzegorz Niciński: Ta seria niewykorzystanych karnych jest niepokojąca

Po dramatycznym meczu Arka przegrała w serii rzutów karnych z Chojniczanką i odpadła z Pucharu Polski. Co więcej, w serii jedenastek gdynianie trzykrotnie pudłowali, a w tym sezonie już łącznie pięciokrotnie nie wykorzystali rzutów karnych.
- To niepokojące, że znowu nie wykorzystujemy rzutów karnych. Ta seria niewykorzystanych jedenastek ciągnie się za nami od początku sezonu - mówił na pomeczowej konferencji trener Arki Grzegorz Niciński.

Oprócz pucharowego meczu i trzech nieskutecznie egzekwowanych rzutów karnych Arka ciągnie za sobą brzemię nietrafionych jedenastek w dotychczasowych meczach ligowych. Najpierw z wapna pudłował Marcus da Silva (w zremisowanym 1:1 meczu z Zawiszą), a także Krzysztof Sobieraj (w wygranym starciu w Płocku z Wisłą 2:0). Statystyka rzutów karnych jest więc katastrofalna. Żółto-niebiescy z ośmiu takich stałych fragmentów gry tylko trzy zamienili na bramki.

- Życie toczy się dalej, trzeba się pozbierać. Już za trzy doby czeka nas mecz ligowy z GKS-em Katowice i od jutra myślimy tylko o tym. Chcemy w pełni skoncentrowani przystąpić do tego meczu, bo liczyć się dla nas będą tylko trzy punkty - przypomina Niciński. - Dokonałem kilku zmian po to, żeby zobaczyć, jak ta kadra jest naprawdę szeroka. Jedni wypadli lepiej, drudzy gorzej. Daje to materiał do przemyśleń - tłumaczył szkoleniowiec Arki.

Mecz pucharowy pokazał zatem, że trener gdynian niekoniecznie chciał angażować wszystkie swoje siły. Zdecydowanie było widać, że ewentualna porażka była wkalkulowana. Mimo tego, a także faktu przeciętnego poziomu spotkania, to Arka w pierwszej połowie była zespołem lepszym. Po zmianie stron żółto-niebiescy oddali jednak pole rywalowi, który częściej dochodził do coraz klarowniejszych sytuacji.

- Ta bramka wisiała w powietrzu. Szkoda, że doszło do dogrywki, bo straciliśmy dużo sił. No i te nieszczęsne rzuty karne... - dodał niezadowolony Niciński. - Mam nadzieję, że w meczu z GKS-em Katowice będzie kolejny rzut karny, który tym razem wykorzystamy. Ta seria niewykorzystanych jedenastek się ciągnie za nami. Jest to na pewno niepokojące - zakończył trener Arki.

Już w sobotę Arkę czeka właśnie ligowe spotkanie w Gdyni z GKS-em Katowice. Rywal gdynian swój mecz pucharowy wygrał, pokonując w 90 minutach Wigry Suwałki 2:0.

TADEUSZ SOCHA: JEŚLI AWANSUJEMY, TO ZOSTANĘ W ARCE


Więcej o: