Sport.pl

Piłkarz Arki Michał Marcjanik: Nie ma co się mazać, teraz liczą się tylko Katowice

Szkoda tego, że odpadliśmy w 1/16 Pucharu Polski, ale karne to loteria. Nie będziemy jednak nad tym płakać, bo skupiamy się już teraz tylko na sobotnim meczu z GKS-em - mówił stoper żółto-niebieskich Michał Marcjanik
Wczorajsze starcie w Gdyni z Chojniczanką okazało się ostatnią stacją Arki na trasie Puchar Polski. Gdynianie po 120 minutach w rzutach karnych okazali się słabsi od rywali z Chojnic i pożegnali się z tegoroczną edycją pucharu.

- Szkoda tego, że odpadliśmy w 1/16 Pucharu Polski. Ta droga nie była taka ciężka, na której się znajdowaliśmy, ale karne to loteria. Jest 50 proc. szansy, albo się uda, albo nie. Nam niestety się nie udało, szkoda, ale w sobotę jest już następny mecz z Katowicami. Trzeba się zregenerować i wyjść jak najlepiej przygotowanym na mecz - przekonywał zawodnik Arki

W korzystniejszej sytuacji przed sobotnim meczem w Gdyni są goście. GKS łatwo uporał się z Wigrami Suwałki 2:0.

- Trenerzy i masażyści będą robić wszystko co w ich mocy, byśmy byli jak najlepiej przygotowani do sobotniego meczu, i myślę, że będzie to dobrze wyglądało - kontynuował

Arka zeszła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem po golu Michała Renusza. W drugiej połowie żółto-niebiescy opadli jednak z sił, co wykorzystali goście z Chojnic, doprowadzając do remisu.

- Można było zauważyć, że w drugiej połowie Chojniczanka częściej utrzymywała się przy piłce i stwarzała sobie sytuacje poprzez stałe fragmenty gry. W końcu wykorzystali nasz błąd i doprowadzili do wyrównania. - stwierdził defensor gdynian

Arka poległa w rzutach karnych z Chojniczanką, nie wykorzystując aż trzech karnych z pięciu. Kontynuowana jest więc zła passa z meczu z Zawiszą i Wisłą (również nietrafiona jedenastka).

- Trenowaliśmy w tygodniu rzuty karne, ale jednak nie przełożyło się to na mecz. Myślę, że można się jeszcze skupić na tym elemencie. Była piątka chętnych, którzy zdecydowali się strzelać, niektórzy nie trafili. Życie toczy się dalej, nie będziemy nad tym płakać. Zamknęliśmy rozdział Pucharu Polski i skupiamy się teraz na meczu z Katowicami - zakończył 20-letni obrońca Arki

Więcej o: