Wypożyczeni z Arki tym razem ze zmiennym szczęściem

Nie wszyscy z wypożyczonych piłkarzy Arki mogą po minionym weekendzie być zadowoleni ze swoich występów. Stal Mielec Roberta Sulewskiego prowadzi w II lidze, zaś nieco gorzej jest z Maciejem Dampcem i Przemysławem Szurem w Gryfie Wejherowo.
Nikt i nic, jak na razie, nie jest w stanie zatrzymać Stali Mielec w rozgrywkach II ligi. Drużyna Roberta Sulewskiego wygrała właśnie piąty mecz z rzędu i nie ma sobie równych w lidze. Choć sam obrońca będący w Mielcu na wypożyczeniu nie zanotował w tym sezonie jeszcze asysty czy bramki, to ma spory wkład w sukcesy drużyny. Nic więc dziwnego, że wobec takiego początku sezonu, to właśnie mielczanie są głównym faworytem do awansu do I ligi.

Tak dobrze, niestety, nie jest w przypadku dwóch innych wypożyczonych z Arki piłkarzy. Maciej Dampc w ostatnim meczu ligowym Gryfa Wejherowo (przegranym 1:2 w Tarnobrzegu z Siarką) opuścił boisko już w przerwie. Był to jego najkrótszy z tegorocznych występów w barwach wejherowskiego klubu. 20-letni obrońca obejrzał też w tym meczu żółtą kartkę.

Ani minuty na zaprezentowanie swoich umiejętności w tym meczu nie dostał natomiast Przemysław Szur. 19-latek do tej pory wziął udział tylko w meczu 4. kolejki II, kiedy to Gryf pokonał na wyjeździe Nadwiślan Góra 3:2. Pojawił się na boisku jednak w doliczonym czasie gry przy prowadzeniu gości, zatem była to zmiana jedynie na zyskanie czasu.

GRZEGORZ NICIŃSKI TO TRENER NA MIARĘ MOŻLIWOŚCI, A NIE POTRZEB [OPINIA]