Sport.pl

Piłkarze Arki niezadowoleni po meczu z Pogonią Siedlce. "Straciliśmy głupie bramki"

Zespół Arki Gdynia nie wygrał żadnego z ostatnich czterech meczów i zdobył w tym czasie tylko dwa punkty. Dlatego po remisie 2:2 z Pogonią Siedlce zawodnicy żółto-niebieskich byli mocno niezadowoleni. - Straciliśmy dwie głupie bramki i nie możemy cieszyć się z tego punktu. Ale za nami dopiero siedem kolejek i nie możemy się załamywać - mówił po spotkaniu Grzegorz Tomasiewicz.
Arka po dobrym początku rozgrywek (siedem punktów w trzech meczach) wpadła w dołek, z którego nie może wygrzebać się od kilku tygodni. Podopieczni Grzegorza Nicińskiego w czterech ostatnich meczach przegrali z Wigrami Suwałki (0:2) i Zagłębiem Sosnowiec (2:4) oraz zremisowali z MKS Kluczbork (1:1) i w niedzielę z Pogonią Siedlce. W tym ostatnim meczu zdobyli tylko punkt, mimo że prowadzili 1:0, ale wówczas w ciągu kilku minut w dziwny sposób stracili dwie bramki. Jedną z nich zdobył były piłkarz Lechii Adam Duda. Dopiero w końcówce wyrównał Rafał Siemaszko.

- Straciliśmy dwie głupie bramki, dobrze, że zdążyliśmy odrobić stratę i wywalczyliśmy chociaż remis. Do samego końca walczyliśmy o zwycięstwo, ale się niestety nie udało - mówił po meczu pomocnik Arki Grzegorz Tomasiewicz. - Nie możemy cieszyć się z tego punktu, ale to dopiero siedem kolejek i nie możemy się załamywać. Musimy zrobić wszystko, żeby wygrać następne spotkanie - dodał piłkarz żółto-niebieskich. W następnej kolejce Arka zmierzy się na własnym stadionie z Miedzią Legnicą (najbliższa niedziela, godz. 17).

Podobne odczucia miał po meczu 20-letni Damian Mosiejko, który w meczu z Pogonią zadebiutował na I-ligowych boiskach. Wszedł w 71. minucie, zmieniając właśnie Tomasiewicza.

- To tylko remis i nie jesteśmy usatysfakcjonowani. Jeszcze gdy się rozgrzewałem i z chłopakami patrzyliśmy na mecz z boku, wydawało się, że mamy go pod kontrolą. Po pierwszej bramce niemal od razu mogliśmy zdobyć drugą, ale się nie udało. Potem to my straciliśmy bramkę, za chwilę drugą. Na szczęście Rafał uratował nam punkt. W każdym meczu naszym celem jest oczywiście zwycięstwo, ale boisko zawsze weryfikuje plany. Musimy wziąć się do roboty i zapieprzać na treningach tak jak teraz, ale też musimy mieć nieco więcej szczęścia. W każdym meczu mamy znakomite sytuacje, w których nie trafiamy. Chcąc grać o wyższe cele, musimy je wykorzystywać - mówił po spotkaniu Mosiejko w rozmowie z klubową stroną arka.gdynia.pl.

FILIP MODELSKI: DO ARKI MI TERAZ NIE PO DRODZE, A LECHIA NIECH ŻAŁUJE


Więcej o: