Marcus da Silva: Trener Niciński ma 60 goli w Arce? Oj, słabo!

Z najskuteczniejszym strzelcem Arki na zapleczu ekstraklasy zagrają żółto-niebiescy w piątek przeciwko Wiśle Płock. Golem w Bydgoszczy Marcus da Silva strzelił dla gdynian już 33 gola w I lidze. Do trenera Grzegorza Nicińskiego jednak mu daleko.
W ostatnich spotkaniach poznaliśmy Marcusa da Silvę z nieco innej strony. Dużo częściej zaczął pracować w defensywie i to głównie dzięki dobrej grze obronnej Brazylijczyka, Arka przerywała ataki przeciwników. To po jego agresji w destrukcji, gdynianie w meczu z Chrobrym Głogów (1:0) przejęli piłkę, po czym wyprowadzili jedyną wówczas akcję bramkową.

- Trzeba pracować. Widzisz, jak jest. I liga w Polsce jest bardzo fizyczna. Ekstraklasa to jest inna gra, tutaj jest inaczej. Jesteśmy w dobrej dyspozycji i każdy musi pracować w defensywie, nie tylko ja. Chociaż czasami są błędy, to trzeba dalej konsekwentnie robić swoje - twierdzi Brazylijczyk. - Fizycznie jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Ja również. Mam sporo sił. Pomaga temu też mentalność. Atmosfera w szatni jest doskonała i czujemy się ze sobą bardzo dobrze - dodaje.

Wzmożona ilość zadań defensywnych będzie pewnie towarzyszyła też większości piłkarzom Arki podczas meczu z liderem tabeli.

- Może trochę potem brakuje tego depnięcia w ofensywie, ale w moim wieku to już ciężko (śmiech). Daje z siebie tyle, ile mogę - mówi Marcus.

Po pięknym golu z rzutu wolnego strzelonym przez Marcusa w Bydgoszczy, to pewnie on będzie głównym wykonawcą do ewentualnych tego typu stałych fragmentów podczas piątkowego meczu z Wisłą Płock.

- Ciągle trenuję stałe fragmenty gry - rzuty karne czy wolne. Często proszę trenera, żeby dał mi 10-15 minut po treningu, bo to warto robić. Takie indywidualne rzeczy przydają się potem na meczu. Najczęściej zostaje z Michałem Nalepą. A ten gol w Bydgoszczy to efekt tych treningów. Bramka ładna, oglądałem w powtórkach - kontynuuje pomocnik Arki.

Warto też dodać, że to właśnie trafieniem z Zawiszą Brazylijczyk zrównał się w liczbie najwięcej strzelonych goli dla Arki na zapleczu ekstraklasy ze Stanisławem Gadeckim. Obaj panowie mają ich na koncie 33. Grzegorz Niciński, obecny trener żółto-niebieskich, w całej klasyfikacji generalnej najlepszych strzelców Arki w historii ma 60 goli i jest właśnie za Gadeckim (62).

- Ma 60 goli? Oj, słabo trener wykręcił ten dorobek - żartuje Marcus. - Do końca kontraktu na sto procent tu zostanę i jeśli klub będzie chciał, to zostanę dłużej, więc pewnie jeszcze trochę ten licznik podkręcę. Mam swój cel, ale jest tylko mój. Nie chcę się tym dzielić - dodaje.

Być może niezależnie nawet od piątkowego wyniku meczu z Wisłą, Arka pozostanie wiceliderem tabeli aż do wiosny. Mimo, że przed sezonem po cichu każdy z piłkarzy chciał walczyć o awans, to nikt nie spodziewał się tak dobrej dyspozycji.

- Według mnie nikt się nie spodziewał, że przed meczem z Wisłą, to my będziemy wiceliderem. Ale dzisiaj to jest prawdą i chcemy ciągle się doskonalić i to doskonalenie najlepiej zacząć już w piątek - spuentował Marcus.

POWRÓT DO ARKI TO DLA MNIE NAJWIĘKSZE WYZWANIE W KARIERZE