Sport.pl

Kibice się doczekali. Michał Renusz rozwiązał kontrakt z Arką

Jeden z czterech typowanych przez nas piłkarzy do odstrzału został trafiony. Michał Renusz rozwiązał kontrakt z Arką i trudno dziwić się takiej decyzji. W klubie to wyraźny znak, że piłkarze, którzy jesienią drużynie niewiele dali, mogą szukać nowego pracodawcy.
Pewnie wielu w Gdyni odetchnęło. Michał Renusz z meczu na mecz sprawiał, że na trybunach wulgarne słowa stawały się coraz bardziej powszechne. W ocenach piłkarzy Arki za jesień otrzymał od nas najgorszą ocenę - 1,5 (w skali 1-6). Głosów przeciwnych w tej ocenie też nie było, bo i skąd. Renusz zagrał po prostu koszmarną rundę. Był zresztą jednym z głównych kandydatów do odejścia.

W tym sezonie zapamiętany będzie jedynie z jednego spotkania. A raczej mało kto go zapamięta, bo mecz rozgrywany był w Chojnicach. Właśnie tam Renusz na skrzydle siał popłoch, jego akcje - o dziwo - były przemyślane, a dośrodkowania celne. Słusznie został wtedy doceniony.

Tak samo słusznie, jak później skrytykowany za swoją grę dla Arki. Po jednym z meczów w Gdyni tak bardzo zdziwiła go zmiana, że schodząc dał upust swojej frustracji, nie przybijając "piątki" wchodzącemu Rashidowi Yussuffowi i skierował się do szatni. Trener Niciński później bagatelizował sprawę, ale przyznał, że zawodnik poniesie konsekwencje swojego zachowania.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ostatnie miesiące w Gdyni były dla Renusza męczarnią. Mało grał, a gdy już miał okazję, nie widać było w nim radości, a wychodząc ze stadionu (niezależnie od wyniku) był głównie zdenerwowany. Dla Arki strzelił trzy gole w 26 meczach. W tym sezonie zagrał 14 razy i dwa razy trafił do siatki (oba w Pucharze Polski).

GDZIE NAJBARDZIEJ POTRZEBNE SĄ ARCE WZMOCNIENIA? SKRZYDŁOWY I NAPASTNIK TO PRIORYTET [OPINIA]


Więcej o: