Sport.pl

Zbity mięsień Nalepy po sobotnim sparingu. Uraz niegroźny? "Ból przychodzi następnego dnia"

Drugi sparing Arki wymagał od jej zawodników dużo więcej czysto fizycznej walki, niżeli mecz numer jeden. Małe straty zespół poniósł też w ludziach. Zbity mięsień czworogłowy ma lider żółto-niebieskich Michał Nalepa. Uraz jednak wydaje się być niegroźny i tylko chwilowy.
To była chwila wstrzymania oddechu. Nalepa po kontakcie z jednym z rywali w środkowej strefie boiska przez moment dość mocno się zwijał - widać było, że porządnie oberwał. W takich przypadkach kibicowi Arki przed oczami w ciągu ułamka sekundy przelatują wszystkie myśli. Podobny mechanizm, jak przy osobach, które za moment mają odejść z tego świata - w mgnieniu oka przelatuje całe życie. Tutaj podobnie. Z tą jednak różnicą, że w mgnieniu oka przelatuje najbliższa przyszłość: "Wstanie? Chyba wstanie. Nie, no musi! Jak nie, to koniec! Znajdź tu teraz środkowego pomocnika, tak zgranego, tak walecznego... No ale gdzie?! Przecież do ligi pięć tygodni! No i kicha! Po drugim miejscu! A miał być awans!" - mniej więcej właśnie tak.

Na szczęście Nalepa z boiska w miarę szybko się pozbierał - odetchnęliśmy pewnie wszyscy. Chwilę jednak kulał, więc pytamy, jak poważny to uraz (?).

- Mam na pewno zbity mięsień czworogłowy, ale co będzie, to zobaczymy. To przychodzi następnego dnia, więc na pewno będzie mocny ból jutro. Nie chciałem też schodzić z boiska, ale teraz nieco kuleje - mówił od razu po sobotnim sparingu poobijany Nalepa.

Takie słowa nieco uspokajają, bo jeśli nawet zbicie jest poważne czasami wystarczy kilka dni wolnego, albo i to nie.

Pozytywnych opinii nie dostała za to murawa na witomińskim obiekcie. Wiadomo, sztuczna nawierzchnia to chyba największe zło dla piłkarza - szczególnie dla jego zdrowia.

- Rywal już z innej półki i na pewno było ciężej. Dobrze, że wygraliśmy chociaż 1:0, bo to też jest ważne w sparingach. Ale nie ukrywam, grało się ciężko nie tylko ze względu na przeciwnika, ale też na murawę. Jakby nie było, to sztuczna trawa, która na pewno nie należy do ulubionych nie tylko dla mnie, ale myślę, że i dla reszty chłopaków. Piłka na tych gumkach podskakuje, a dodatkowo boisko nie było wymiarowe, więc małe utrudnienia były. Swoje jednak w ten sposób trzeba rozegrać, bo niestety takie są uroki naszego kraju, że trzeba ratować się taką murawą. Tam gdzie trenujemy, to mamy najlepsze boisko ze sztuczną nawierzchnią. Murawa tam nie jest nowa, przez co lepiej się gra. Poza tym sparingi, a treningi na takiej nawierzchni to jednak różnica - ocenia Nalepa.

Pomocnik Arki po raz pierwszy zagrał też w środku pola w duecie z nowosprowadzonym Yannickiem Kakoko. Niemiec na treningach prezentuje nieprzeciętne umiejętności i stylem gry - jak mówi sam Nalepa - bardzo przypomina właśnie 20-latka.

- Mamy podobne style i pomysł na grę. Wiadomo, gramy dopiero parę tygodni ze sobą i potrzeba czasu, byśmy razem na całego zafunkcjonowali, ale jeszcze do ligi mamy tego czasu sporo, także wszystko idzie dobrym torem - pozytywnie nastraja Nalepa.

ANDRZEJ IWAN: ARKA NIE MOŻE TRZĄŚĆ PORTKAMI! MUSI FAKTYCZNIE ZAPIEPRZAĆ! [ROZMOWA Z EKSPERTEM]


Zdjęcie LANKI NIKE HYPERVENOM PHELON FG 599730 758 Zdjęcie Lanki Nike Performance HYPERVENOM PHELON II AGR 749895 Zdjęcie Lanki Nike Performance HYPERVENOM PHELON II FG 807515
LANKI NIKE HYPERVENOM PHELO... Lanki Nike Performance HYPE... Lanki Nike Performance HYPE...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o: