Sport.pl

Wymarzony start wiosny Arki. Pokaz siły i świadomości swoich umiejętności w Katowicach

O takim początku wiosny na zapleczu ekstraklasy w wykonaniu Arki można było myśleć jedynie po cichu. Za dobrą monetę brany byłby remis, lecz nie to było w głowie żółto-niebieskim. Ci pokonali w Katowicach GKS 2:0 (2:0), zagrali o klasę lepiej niż rywal i utrzymali status quo w lidze.
Na przywitanie z wiosną Arkę czekał poważny sprawdzian, czy ta "studniówka", a więc równo 100 dni między tym, a ostatnim meczem ligowym żółto-niebieskich został dobrze przepracowany i, czy zespół dalej punktować będzie z czołówką ligi. Na start, delikatnie mówiąc, kalendarz, który nie ma rozpieścić, a zahartować piłkarzy Grzegorza Nicińskiego. Na rozkładzie GKS w Katowicach i Zagłębie Sosnowiec u siebie.

- Pamiętacie, co mówili nam wiosną? "Zobaczcie, kogo macie na rozkładzie w ostatnich czterech meczach jesieni!". Ostatecznie daliśmy radę. Na pewno na dwóch pierwszych meczach ta liga się nie kończy - mówił przed meczem szkoleniowiec Arki.

Najoptymalniej, jak tylko można

Zespół przed rundą poważnie się wzmocnił, ale ostatecznie aż z czterech podstawowych piłkarzy Niciński nie mógł skorzystać. W ostatniej chwili rozchorowali się Tadeusz Socha i Miroslav Bożok, już dawno wiadomą pauzę za kartki odpokutowywał Antoni Łukasiewicz, a certyfikat Gastona Sangoya jeszcze nie dotarł z Kataru. Były i pozytywne wiadomości - zmiennicy to wciąż równi poziomem zawodnicy, a w ataku ostatecznie mógł zagrać Paweł Abbott. Jego miał wspierać nie jak zawsze Rafał Siemaszko, a Mateusz Szwoch. Postanowił więc nieco pozmieniać w tym dobrze funkcjonującym mechanizmie.

Pewność siebie, świadomość siły

Kto miał obawy, że Arka zapomni o swojej formie z jesieni, może spać spokojnie. To była ta drużyna z najlepszych swoich występów. Ba, nawet lepsza. Pressing, mnóstwo odbiorów, czy mądre wyczekiwanie na rywala - to było coś czym gdynianie nękali GKS. Jak ocenić nowe nabytki Arki? Szwoch i Formella z asystami - to chyba najlepsza dla nich laurka.

Niemrawy w sparingach wypożyczony z Lecha Formella odpalił z najlepszą formą i na lewej stronie robił momentami, co tylko sobie wymarzył. Marcus da Silva czarował na drugiej flance, a waleczny do upadłego środek pola to zasługa głównie Yannicka Kakoko - jednym słowem, wszystko chodziło, jak w zegarku. Mocna siła rażenia w ofensywie bezlitośnie wykorzystywała koszmarne błędy defensywne gospodarzy.

Piłkarze Nicińskiego byli świadomi swoich umiejętności. Pierwsze ciśnienie zeszło z nich po upływie kwadransa, dalej była konsekwentna napierająca na rywala gra. Jakby na potwierdzenie słów dyrektora sportowego Arki Edwarda Klejndinsta: "Te wzmocnienia mają podnieść średnią jakość zespołu". I podniosły.

Sobieraj bez litości, Sobieraj na szybkości

Była druga połowa spotkania. Błąd na prawej stronie obrony popełnił Przemysław Stolc. Nie tak duży jednak, by nie mógł interweniować podwajający krycie Krzysztof Sobieraj. Środkowy defensor postanowił "wyjaśnić" i huknął wprost w trybuny. W sektor rodzinny. Ustrzelił nawet któregoś z fanów "Gieksy", ale szybko się zreflektował i przeprosił.

Druga sytuacja z udziałem kapitana żółto-niebieskich była albo pozytywnym sygnałem dla niego samego, albo wręcz tragicznym dla gospodarzy. W ważnej sytuacji (ponownie na stronie Stolca), Sobieraj zmuszony był ścigać się ze skrzydłowym katowiczan. Pojedynek z góry powinien skazany być na pożarcie, lecz okazało się, że i kapitan Arki odbył zimną kilka intensywnych treningów biegowych.

Mądra gra Arki swój dalszy ciąg miała i po przerwie, chociaż widać, że zespół mniej skupiony był już na ofensywie. Można powiedzieć - wymarzony scenariusz. Wysoka intensywność w pierwszej połowie, szybkie dwa gole, by po przerwie móc kontrolować spotkanie i trzymać rywala na dystans. Z pewnością o tym przed położeniem się spać fantazjował trener Niciński.

MICHAŁ NALEPA: PLAN MIAŁEM TAKI, ŻEBY AWANSOWAĆ Z ARKĄ I ZAGRAĆ Z NIĄ W EKSTRAKLASIE PRZEZ ROK [ROZMOWA]


Więcej o:
Komentarze (1)
Wymarzony start wiosny Arki. Pokaz siły i świadomości swoich umiejętności w Katowicach
Zaloguj się
  • Alexx421

    Oceniono 4 razy 4

    "O takim początku wiosny na zapleczu ekstraklasy w wykonaniu Arki można było jedynie po cichu się spodziewać..." - co to za nowa składnia gramatyczna autora??? Cenisz dobre dziennikarstwo??? Nie tu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX