Sport.pl

Grzegorz Niciński: Wypełniliśmy swoje założenia w stu procentach

Inauguracja z gatunku wymarzonych. Arka pokonała w Katowicach GKS 2:0 (2:0), a radości z wyniku nie krył trener Grzegorz Niciński. Szybko jednak ostudził rozpalone głowy. - Wynik musi cieszyć, ale pamiętajmy, że za pięć dni czeka nas dużo cięższe spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec - mówił.
Pressing, wiele odbiorów, agresja w grze, pewność swoich umiejętności i szybkie dwa gole, który zabiły mecz. Czy można sobie wyobrazić lepszy scenariusz na inaugurację rundy wiosennej w meczu wyjazdowym? Arka tak grając pozbawiła GKS jakichkolwiek marzeń o czołówce, a sama dała jasny sygnał: "Ligowy top to miejsce dla nas!".

- Udała nam się ta inauguracja. Zawsze pierwsza kolejka to jedna wielka niewiadoma, nawet jeśli jesień kończysz w takim stylu. Przerwa była za długa, być mieć gwarant takiej samej formy. My jednak wypełniliśmy swoje założenia w stu procentach - zaczął trener Arki. - Mieliśmy swoje problemy, dwóch naszych zawodników rozchorowało się tuż przed meczem [Miroslav Bożok i Tadeusz Socha - przy. red.], ale pokazaliśmy, jak silną dysponujemy kadrą. Postawiliśmy poprzeczkę wysoko, zdobyliśmy dwa szybkie gole i nie pozwoliliśmy rywalowi na zbyt wiele pod naszą bramką - o to właśnie nam chodziło - dodaje Niciński.

Z pewnością wielu kibiców żółto-niebieskich przed meczem remis brałoby w ciemno. Zresztą, większość cztery punkty po dwóch pierwszych kolejkach wiosny odbierałoby jako scenariusz bardzo dobry. Gdynianie jednak już teraz są ponad stan.

- Ten wynik po pierwszej połowie wymusił nieco defensywną grę z naszej strony w drugiej części. Chcieliśmy przede wszystkim nie stracić bramki. Na pewno możemy grać jeszcze lepiej - ocenia opiekun żółto-niebieskich.

Wynik cieszy, gra tym bardziej, a ofensywna siła rażenia najbardziej. Trener Arki przestrzega jednak przed nadmiernym rozgrzaniem głów. Szybko trzeba ostudzić swoje nastroje i myśleć o jeszcze cięższym przeciwniku, który do Gdyni zawita za pięć dni , a więc o Zagłębiu Sosnowiec.

- To musi cieszyć, ale pamiętajmy, że za pięć dni czeka nas dużo cięższe spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec - uczula Niciński. - W następnych kolejkach będziemy się starali jeszcze lepiej operować piłką - zakończył.

ANDRZEJ IWAN: ARKA NIE MOŻE TRZĄŚĆ PORTKAMI! MUSI FAKTYCZNIE ZAPIEPRZAĆ! [ROZMOWA Z EKSPERTEM]


Więcej o: