Udany powrót Formelli do Arki. "Byłem pewny swego, dryblingi mi wychodziły"

Dariusz Formella po niespełna trzech latach znowu zagrał w Arce. I trzeba przyznać, że był to występ naprawdę udany. W pierwszej połowie meczu z GKS-em Katowice tak samo napędzał akcje gdynian, jak jego vis a vis Marcus da Silva. 20-latek asystował przy drugim golu żółto-niebieskich.
- Trzeba się przystosować do I ligi, bo tutaj granie jest zupełnie inne niż te poziom wyżej. Ale dość dobrze czułem się na lewej stronie, pewny swego, dlatego często te dryblingi mi wychodziły, w szczególności w pierwszej połowie. Druga była, powiedzmy szczerze, słaba, ale prowadząc 2:0 na wyjeździe trzeba przede wszystkim myśleć o obronie tak korzystnego wyniku - ocenia spotkanie w Katowicach pomocnik Arki Dariusz Formella.

Wypożyczony z Lecha Poznań zawodnik, a wychowanek Arki mecz w Katowicach może zapisać sobie po stronie plusów. Formella zagrał o niebo lepiej, niż w sparingach i na lewej stronie pokazywał to, co ma najlepsze. W pierwszej połowie właśnie zapisał asystę po łatwym ograniu rywala i dynamicznym wbiegnięciu w pole karne. Wszystko zwieńczył płaskim wyłożeniem piłki Pawłowi Abbottowi.

- Nakreślenia trenera to jedno, a wykonanie tego to drugie. Trener jednak nie może mieć pretensji, to na pewno. Zagraliśmy bardzo dobrze przed przerwą, strzeliliśmy szybkie gole, a w drugiej części meczu tego prowadzenia nie straciliśmy, trzymaliśmy "Gieksę" z daleka od naszej bramki. W zasadzie nie pozwoliliśmy rywalowi stworzyć jakieś dogodnej sytuacji po przerwie - mówi Formella. - Pewnie i nie mogła się podobać kibicom ta druga połowa, bo nie było praktycznie sytuacji pod którąś z bramek, ale dla nas wtedy to było mniej ważne. Liczył się wynik - dodaje skrzydłowy.

Biorąc pod uwagę końcówkę jesieni i dwa pierwsze mecze wiosny, na Arkę miał czekać zabójczy okres. W spotkaniach z Dolcanem Ząbki, Chrobrym Głogów, Zawiszą Bydgoszcz, Wisłą Płock i teraz GKS-em Katowice, gdynianie zgromadzili jednak aż 13 punktów. Wynik imponujący. Na zakończenie tej "elitarnej" serii zostaje Zagłębie Sosnowiec, z którym Arka zagra w najbliższy piątek w Gdyni.

- To spotkanie za sześć punktów i fajnie, że już w Gdyni, gdzie będzie można pokazać się kibicom. Zespół mamy naprawdę silny, a atmosfera, kiedy przychodziłem do Arki była tak dobra, że trzeba było tylko wejść i jej nie zepsuć - skwitował nowy nabytek Arki.

OCENIAMY PIŁKARZY ARKI ZA JESIEŃ. IMPONUJĄCY NAPASTNICY I ŚRODEK POLA, MARCUS BRONI HONORU SKRZYDŁOWYCH