Paweł Abbott: Gol cieszy, ale oddałbym go za trzy punkty

- Dziś znowu udało się trafić do bramki, co cieszy. Patrząc jednak pod kątem meczu, to nie mogę być w pełni zadowolony. Chętnie bym oddał tą bramkę za zdobyte trzy punkty - mówił po wywalczonym w dramatycznych okolicznościach remisie z Zagłębiem Sosnowiec Paweł Abbott.
Napastnik Arki był jednym z najlepszych zawodników na boisku w starciu z sosnowiczanami. Rosły gracz nie tylko strzelił ważną bramkę, ale też cofał się po piłkę i harował w defensywie. Cieszyć może szczególnie forma strzelecka 33-latka, który w tym sezonie imponuje skutecznością.

- Dziś znowu udało się trafić do bramki, co cieszy. Patrząc jednak pod kątem meczu, to nie mogę być w pełni zadowolony. W takim momencie osiągnięcia osobiste idą na bok, bo liczy się dobro drużyny. Chętnie bym oddał tą bramkę za zdobyte trzy punkty z Zagłębiem. W tej sytuacji i w takich okolicznościach cieszy nas jednak ten punkt, gdyż sprawia, że cały czas zachowujemy trzypunktową przewagę nad piątkowym rywalem - zauważył "Abbotinho". - Nie możemy być za bardzo zachłanni i strzelając gol wyrównujący w ostatnich minutach musimy się z tego remisu cieszyć. Zagłębie to dobry przeciwnik, więc wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz. Trzeba szanować ten jeden punkt. Wyglądaliśmy lepiej i nie zasługiwaliśmy na porażkę w żadnym stopniu - dodał Abbott.

Przed sezonem piłkarz założył się z prezesem Wojciechem Pertkiewiczem, że zdobędzie minimum 10 bramek w lidze. Słowa dotrzymał i już na początku marca ustrzelił "dyszkę". Jak sam jednak zapowiada na tym się nie skończy i zapoluje na kolejne.

- Zakład? Cały czas tak powtarzałem, ale to była w sumie taka umowa, że prezes Pertkiewicz oczekuje ode mnie 10 bramek w sezonie. Cieszy to, że słowa dotrzymałem i udało się już w marcu. Oczywiście to nie koniec i postaram się, żeby strzelić kolejne. Miejmy nadzieję, że będą one dawały zwycięstwa, a nie tylko remis - stwierdził napastnik Arki.

W następnych dwóch meczach Arka zmierzy się z Wigrami Suwałki oraz MKS-em Kluczbork na wyjeździe. Te dwa spotkania mogą wydawać się tylko pozornie łatwiejsze, bowiem właśnie te dwie drużyny pozbawiły arkowców punktów jesienią (odpowiednio 0:2 i 1:1). Czy żądza rewanżu będzie więc dodatkowym czynnikiem motywującym?

- Na całym świecie piłkarskim panuje zasada, że nie można słabszych drużyn zlekceważyć. Nie zagrasz na 100 procent, odpuścisz trochę i zostaniesz skarcony. My nie popełnimy takiego błędu, więc wyjdziemy tak samo nastawieni jak przeciwko Zagłębiu. Dodatkowo zagramy z niewygodnymi rywalami, z którym u siebie przegraliśmy i zremisowaliśmy. Inne zespoły się zawsze dodatkową na nas spinają, więc musimy pokazać pełnię naszych możliwości - spuentował.

HITY I KITY ARKI JESIENIĄ: ABBOTT, JEDNOŚĆ, ZAPACH EKSTRAKLASY I KULAWE LEWE SKRZYDŁO