Miroslav Bożok: Ekstraklasa? My tutaj pasujemy

Strzelił właśnie dla Arki swojego pierwszego gola w ekstraklasie. Zagrał jak na kapitana przystało i zrehabilitował się za zmarnowaną okazję z pierwszej połowy. Arka również dzięki postawie Miroslava Bożoka tak pewnie wygrała z Ruchem Chorzów (3:0).
Śmiało można powiedzieć, że piłkarze Arki sieją strach wśród rywali. A przynajmniej wśród tych, którzy zawitali nad morze. W Gdyni solidarnie po 0:3 przyjęły tutaj Wisła Kraków i Ruch Chorzów. To musi budzić respekt.

- Nikt się nie spodziewał, że wygramy pierwsze dwa mecze i to wygramy je różnicą klasy nad rywalami. Wiemy jednak, że nie zawsze będzie tak łatwo - mówi kapitan Arki Miroslav Bożok. - W meczu z Ruchem zagraliśmy chyba jeszcze poprawniej, niż z Wisłą. Nie pamiętam, by goście mieli jakieś stuprocentowe sytuacje. Próbowali, jasne, ale brakowało im konkretów - dodaje.

Skromność Słowaka jest wręcz niesamowita. On i jego partnerzy w dwóch meczach zainkasowali rywalom sześć goli, prezentując pokaz prawdziwej, żółto-niebieskiej siły, a Bożok wspomina o "poprawnym" meczu. Śmiało można powiedzieć, że oba spotkania były czymś o wiele lepszym. Poza tym, sam zainteresowany rozegrał jedno z lepszych meczów w Arce ostatnich miesięcy. Choć do ideału jeszcze daleko, to Słowak wykazał się zimną krwią przy wykończeniu sytuacji sam na sam z Wojciechem Skabą, bramkarzem Ruchu.

- Już samo granie dla Arki jest dla mnie czymś wyjątkowym. Każdy zdobyty gol smakuje tym lepiej. A kiedy strzelasz dla tej drużyny po raz pierwszy w ekstraklasie to jesteś niesamowicie szczęśliwy - uśmiecha się skrzydłowy. Dla Bożoka był to bowiem - jak wspomina - premierowy gol w ekstraklasie w żółto-niebieskich barwach. Wcześniej jednak zmarnował jedną z okazji.

- Trochę siedziała w głowie ta zmarnowana sytuacja. Mówiłem sobie: "mało gramy lewą stroną, ale zaraz pewnie będziesz miał sytuację i spokojnie - wykorzystasz ją". No i sytuacja się pojawiła, a ja jednak spudłowałem - śmieje się już po meczu Bożok.

Po meczu z "Białą Gwiazdą" można było zadawać sobie pytanie, czy to prawdziwa Arka, czy może jednorazowy wybryk? Powtórzenie tego jednak tydzień później było wyraźnym znakiem, że Arka to właściwy klub na właściwym miejscu, czyli w ekstraklasie.

- Ekstraklasa? My tutaj pasujemy. Pokazaliśmy w tych meczach, że damy sobie radę w tej lidze i zasługujemy na grę tutaj - zakończył Bożok.

ANDRZEJ IWAN: ARKA BĘDZIE GRAŁA O GÓRNĄ ÓSEMKĘ!


Zdjęcie ADIDAS PIŁKA NOŻNA TANGO PASADENA FIFA 656940 Zdjęcie Adidas Piłka nożna Finale 15 Real Madryt S90220 Zdjęcie ADIDAS PIŁKA EURO 2016 MINI AC5427
ADIDAS PIŁKA NOŻNA TANGO PA... Adidas Piłka nożna Finale 1... ADIDAS PIŁKA EURO 2016 MINI...
Porównaj ceny » Sprawdź ceny » Porównaj ceny »
źródło: Okazje.info