Marcus da Silva: Forma moja i zespołu jest znakomita. Ale tylko u siebie

Brazylijczyk Marcus da Silva znowu zagrał bardzo dobry mecz w barwach Arki i znowu trafił do siatki. Forma gdyńskiego pomocnika ciągle rośnie.
- Forma moja i zespołu jest znakomita. Ale tylko u siebie - powiedział na gorąco po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław Brazylijczyk. - Na wyjazdach ciągle coś nam brakuje i musimy nad tym pracować. To już nie są żarty, trzeba zacząć punktować poza Gdynią - dodał.

Arka ma rozdwojenie jaźni. Znakomicie gra u siebie (bilans 3-0-0 i 8:0 w bramkach) i fatalnie na wyjazdach (bilans 0-0-2 i 1:6 w bramkach). Co jest przyczyną takiej dysproporcji w grze żółto-niebieskich? Piłkarze podkreślają, że dużą robotę wykonują ich kibice.

- Nie chodzi tylko o nich. Wiadomo przecież, że nie możemy na wyjazdach liczyć na kibiców tak, jak u siebie. Nie zabierzemy ich w takiej ilości ze sobą. To kwestia nas samych - piłkarzy. Jesteśmy profesjonalistami i musimy na tych wyjazdach być tak skoncentrowani, jak w Gdyni. To jest klucz - twierdzi da Silva.

Brazylijczyk był bliski ustrzelenia nawet dubletu. Przy drugiej bramkowej sytuacji chorągiewkę podniósł arbiter liniowy, choć długo wahał się ze swoją decyzją.

- Ciężko ocenić tę sytuację. Żałuję, że sędzia ostatecznie podniósł chorągiewkę. Wydaje mi się jednak, że i on nie był pewny swojej decyzji, bo była naprawdę kontrowersyjna. Obejrzę na spokojnie powtórkę i zobaczę, jak to naprawdę wyglądało. Szkoda tylko, że tak się skończyło, bo akcja była naprawdę udana - zakończył da Silva.

ANDRZEJ IWAN: ARKA BĘDZIE GRAŁA O GÓRNĄ ÓSEMKĘ!