Sport.pl

Marciniak rozbił bank z bramkami, da Silva zmorą Rzeźniczaka. Oceny Arki po meczu z Legią

Takich występów defensywni pomocnicy nie mają za wiele. Adam Marciniak zdobył zaś dwie bramki i walnie przyczynił się do zwycięstwa Arki nad Legią (3:1). Wzrost formy z meczu na mecz notuje też Marcus da Silva. Brazylijczyk zdobył gola, zaliczył asystę i kluczowe podanie. Maczał palce przy każdym trafieniu gdynian. Oceny trojmiasto.sport.pl w skali 1-6.
Konrad Jałocha (3,5). Trudno w to uwierzyć, ale w meczu z Legią bramkarz Arki nie miał za wiele pracy. Interweniował tak naprawdę na samym początku spotkania, później zaś gospodarze bardzo często pudłowali. Przy straconej bramce nie miał kompletnie nic do powiedzenia.

Damian Zbozień (3,5). Był solidny, choć jego stroną częściej dochodziło do groźnych sytuacji, niż w poprzednim meczu. Zaspał też chyba z kryciem przy straconym golu, bo Kasper Hamalainen był jego. Poza tym był już pewny swoich interwencji i znowu chętnie zapędzał się pod pole karne przeciwnika.

Dawid Sołdecki (3,5). Jego gra polepszała się wraz z upływem czasu, bo na początku był bardzo elektryczny. Na początku meczu chciał upolować Jałochę, ale ten był jednak czujny. Miał kilka niepewnych interwencji, ale koniec końców.

Michał Marcjanik (3,5). Zaprezentował podobny poziom, co Sołdecki, z tą różnicą, że nie próbował pokonać swojego bramkarza. Oczywiście piszemy o tym z przymrużeniem oka. Marcjanik nie był testowany przez legionistów do granic możliwości. Kilkukrotnie zdarzyło mu się interweniować niepewnie, ale większych błędów się ustrzegł.

Marcin Warcholak (4). Powoli przyzwyczaja do swojego stabilnego, dobrego poziomu, poniżej którego nie schodzi. Tradycyjnie brał udział przy oskrzydlających akcjach zespołu, w destrukcji zaś więcej akcji legioniści przeprowadzili prawą stroną gdynian, co oznacza, że Warcholak nie dopuszczał rywali pod pole karne.

Antoni Łukasiewicz (4). Umówmy się, że ocenę Łukasiewicza będziemy zaczynać od "czwórki". Gość od czarnej roboty, którą wykonuje znakomicie. Niech dba o swoje zdrowie i się konserwuje, żeby jeszcze kilka lat posłużył Arce, bo ciężko będzie go zastąpić.

Adam Marciniak (5). Takie rzeczy zdarzają się tylko raz. Przynajmniej sam zainteresowany długo nie ma w planie ustrzelić drugiego dubletu. Dwa gole defensywnego pomocnika to w piłce tak rzadkie wydarzenie, jak jednomyślność w polityce. Marciniak zagrał mecz życia, świetnie odnalazł się u boku Łukasiewicza, widać, że defensywne usposobienie środka pola mu leży. Po drugim strzelonym golu był tak zdziwiony, że nie wiedział, jak się z niego cieszyć.

Marcus da Silva (5). Obok Marciniaka najlepszy na boisku zawodnik. Od pierwszej minuty był zmorą obrońców Legii, a w szczególności Jakuba Rzeźniczaka. Strzelił gola, zaliczył asystę, a mógł jeszcze więcej. Takiego Brazylijczyka chciałoby się oglądać w każdym meczu. Widać, że się rozkręca.

Mateusz Szwoch (4). W tym meczu - jak i w każdym innym - sporo brał na własne barki. Był wybiegany, nie bał się dryblingów z legionistami nawet w newralgicznych miejscach boiska, gdzie strata mogłaby być tragiczna w skutkach. Najczęściej wychodził z tych pojedynków zwycięsko i w dalszej fazie akcji umiejętnie rozdzielał piłki.

Miroslav Bożok (3,5). Znowu mamy mieszane uczucia, co do występu Słowaka. Z jednej strony fajerwerków brak, ale z drugiej strony jego obecność w składzie i potem gra na boisku sprawia, że czujemy się spokojniejsi o lewe skrzydło, niż w I lidze. Bożok był niesamowicie waleczny i inteligentny piłkarsko. Odbierał piłki w trudnych sytuacjach, a chwilę później dawał się faulować. Czekamy jednak na błysk, którym popisał się już chociażby w meczu z Ruchem.

Dariusz Zjawiński (3,5). Bardzo przytomna asysta przy drugim golu, bardzo dobre odgrywanie piłek przy kontrach Arki. Szkoda, że niczym więcej się nie wykazał, ale nie można też powiedzieć o nim złego słowa.

Rafał Siemaszko (3,5). Wszedł głównie po to, by pomóc partnerom w destrukcji i ewentualnie czyhać na kontry zespołu. Wypełnił te założenia, ale niestety w tym drugim nie miał za wiele okazji to pokazania swoich umiejętności.

Adrian Błąd. Grał zbyt krótko, by go ocenić.

Rashid Yussuff. Grał zbyt krótko, by go ocenić.

Więcej o: