Arka z najlepszą ofensywą w lidze. Każdy ma w tym swój udział, czyli drużyna w praktyce

Po sześciu kolejkach Lotto Ekstraklasy Arka jest najlepszą drużyną pod względem strzelonych goli. Odpowiedzialność za ich zdobywanie wzięło na siebie siedmiu piłkarzy. To najwięcej spośród wszystkich drużyn w lidze.
Takiej Arki kibice nie widzieli długie lata. Pewnie nawet większość z nich nie pamięta czasów, w których zespół odprawiał z kwitkiem kolejnych rywali. W ekstraklasie. Oczywiście, zapewne niebawem ten entuzjazm po wyczekiwanym lata awansie nieco ostygnie, przydarzą się porażki, czarne serie, nieporadność w defensywie, niemoc w ofensywie (niepotrzebne skreślić), ale póki chwila trwa, trzeba z niej wycisnąć jak najwięcej.

Radość z miejsca na podium w tabeli ekstraklasy jest uzasadniona, ale niewielu przykuwa do tego uwagę. Cel Arki jest dalej jasny - spokojne utrzymanie. Zrealizowanie go zapewnia tylko udział w grupie mistrzowskiej. Ósme miejsce po fazie zasadniczej sezonu powinno dać już niespełna 40 punktów. Z takim założeniem grać powinni żółto-niebiescy - korzystać z prawa serii i jak najszybciej zdobyć potrzebną liczbę punktów.

Wygrana w Warszawie z Legią nie tylko zmieniła bieg historii w Arce, nie tylko dała kolejne trzy punkty, ale pokazała, że ludzi Grzegorza Nicińskiego stać na porządne zamieszanie w nudnym i smętnym graniu niektórych zespołów w tej lidze. Fakt, przy Łazienkowskiej Legia zagrała drugim, nigdy nieużywanym garniturem, ale mało kto zwrócił uwagę, że sobotnią słabość stołecznych znakomicie wykorzystał jej rywal. Piłkarze Arki obiecali zagrać w końcu na wyjeździe tak, jak w Gdyni i słowa dotrzymali.

Do tego jeszcze dochodzi największa liczba zawodników, która strzela gole dla jednej drużyny. W Arce czyni to aż siedmiu piłkarzy, od obrońcy po napastników.

PozycjaZawodnikGole
obrońcaDawid Sołdecki1 gol
pomocnikAdam Marciniak2 gole
pomocnikYannick Sambea1 gol
pomocnikMiroslav Bożok1 gol
pomocnikMarcus da Silva3 gole
napastnikRafał Siemaszko2 gole
napastnikDariusz Zjawiński2 gole


Aż trzy gole wbite Legii dały też coś jeszcze. Wysunęły Arkę na czoło klasyfikacji z największą liczbą strzelonych goli w ekstraklasie. Ta ma ich w dorobku aż 12, czyli średnio dwa na mecz, co na beniaminka jest znakomitym rezultatem. Wiele mówi się też, że żółto-niebiescy to przykład jedności, drużyny, która ma niespotykaną na co dzień atmosferę w szatni, a każdy z piłkarzy czuje się w niej znakomicie. Bohater z Warszawy, Adam Marciniak, znany ze swojej aktywności w mediach społecznościowych pisał nawet: "Dawno nie byłem w tak charakternej szatni!".

To wszystko znajduje odzwierciedlenie na boisku. Nie ma w Arce piłkarza, bez którego gra się zawali, a zespół zatnie się na amen. Rozchorował się Tadeusz Socha? Wszedł za niego Damian Zbozień i trzyma plac. Kontuzjowany jest wyróżniający się od początku sezonu Yannick Sambea? Z nawiązką zastąpił go Marciniak.

- Każdy z zawodników rezerwowych i też tych będących poza kadrą, śmiało może wejść do tego zespołu i wielkiej różnicy jakościowej nie będzie. Tworzymy drużynę, jeden walczy za drugiego - mówił po meczu z Legią Marciniak.

GRZEGORZ NICIŃSKI: DEBRY SĄ DLA NAS BARDZO WAŻNE