Sport.pl

Najpierw w Cracovii, teraz w Arce. Marciniak i Zjawiński znowu razem

Rozegrali wspólnie 25 meczów w barwach Cracovii. Tym razem Adam Marciniak i Dariusz Zjawiński staną naprzeciwko swojej byłej drużynie już w barwach Arki. Jak skończy się to spotkanie?
- To, że znamy się z Darkiem z Cracovii ułatwiło mi jedynie wejście do szatni. Na boisku nie wiem czy to specjalnie pomaga, w Arce uczymy się siebie na nowo - mówi o kooperacji z Dariuszem Zjawińskim obecnie pomocnik Arki Adam Marciniak.

Obecnie pomocnik, bowiem Marciniak to nominalny lewy obrońca. Wobec pewnego miejsca w składzie na tej pozycji Marcina Warcholaka, dla byłego gracza Cracovii trzeba było szukać nowej pozycji, środka pomocy.

- Staram się myśleć o tym, żeby zrobić wszystko, by w ogóle zagrać. Jest wiele do poprawy, ale to też nie jest tak, że mógłbym się usprawiedliwiać, że jestem zaskoczony, bo gram na innej pozycji. Uczę się jej ciągle i ciągle też docieram się z zespołem - dodaje Marciniak.

Obaj panowie wspólnie w pasiastych barwach występowali w sezonie 2014/15 i w 25 meczach mieli okazję zagrać razem. Zjawiński rozegrał wówczas w lidze 25 spotkań i strzelił dwa gole, Marciniak zaś 34 mecze i raz trafił do siatki. W Arce natomiast obaj mają już po dwa trafienia.

- Na pewno jakiś sentyment do Cracovii pozostał, ale na boisku nie będzie to miało znaczenia. Będzie przyjemnie zamienić kilka słów po meczu, ale to tyle z sentymentów. Naszym celem jest zwycięstwo i po pierwszym gwizdku zapomnę, że to Cracovia - przyznaje Marciniak.

Dużo lepiej niż w Krakowie nad morzem radzi sobie za to Zjawiński. Od początku sezonu jest podstawowym napastnikiem Arki, zdobył dwa gole i wykonuje bardzo dużo pracy, przez co w zapomnienie poszły statystyki niemocy strzeleckiej przez pięć ostatnich spotkań. Napastnika prześladował też pech, bowiem w dwóch ostatnich meczach jego bardzo dobre strzały lądowały jedynie na słupkach bramek rywali.

- Po meczu z Koroną byłem bardzo zdenerwowany, bo przespaliśmy pierwszą połowę. Byliśmy od razu głodni rewanżu, sam zresztą byłem gotowy się zrehabilitować, dlatego na gorąco stwierdziłem, że odrobimy to na Cracovii. To był pozytywny bodziec, który chcemy przekłuć na boisko w poniedziałek - twierdzi Zjawiński.

Duet Marciniak-Zjawiński może się okazać nieocenionym źródłem informacji na temat krakowian. Trener Arki twierdzi jednak, że w dzisiejszych czasach informacje piłkarzy nie są niczym odkrywczym.

- Dostępność do rywala jest teraz bardzo duża, a informacje zawodnika nie są takimi, których sami nie moglibyśmy się dowiedzieć. Mamy świadomość z jakim rywalem przyjdzie nam się zmierzyć i jesteśmy na niego przygotowani - uspokaja Grzegorz Niciński.

GRZEGORZ NICIŃSKI: DEBRY SĄ DLA NAS BARDZO WAŻNE


Więcej o: