Sport.pl

Czarodziejski dotyk da Silvy. Arka wyszarpała trzy punkty Cracovii

W tym meczu Arce wyraźnie nie szło. Na szczęście ma w swojej kadrze Marcusa da Silvę, który w pierwszym dotknięciu piłki po wejściu na boisko zdobył gola i dał drużynie bezcenne trzy punkty w starciu z Cracovią.
Już dawno trener Grzegorz Niciński nie miał tak silnej ławki rezerwowych: Tadeusz Socha, Rafał Siemaszko, Paweł Abbott, Marcus da Silva - wszyscy ci panowie w zeszłym sezonie stanowili o sile drużyny. Nie można zapomnieć rzecz jasna o dopiero co pozyskanym Dominiku Hofbauerze, którego błyskawiczne zgłoszenie do rozgrywek ekstraklasy nie okazało się bezpodstawne. W niedzielę wiadome było, że może grać w naszej rodzimej lidze, a dzień później znalazł się już w kadrze na mecz z "Pasami". Przypomnijmy, że kontrakt podpisał w minioną środę. Rozwój akcji zatem godny podziwu.

Statystycznie: zero wątpliwości

Mecz z Cracovią miał pokazać, że Arka nie ostygła rozgrzana bardzo dobrym początkiem sezonu, a twierdza Gdynia dalej pozostanie niezdobyta. I wszystko na to wskazywało, przynajmniej przed meczem. Cracovia z Arką nad morzem w meczach ligowych nigdy nie wygrała. Na 11 spotkań siedem razy wracała do Krakowa z niczym, cztery razy remisowała. W tym sezonie "Pasy" też nie ani razu nie zwyciężyły w delegacji. Można było więc wyobrazić sobie statystycznie lepszego przeciwnika? Zapewne nie, ale dalej to tylko liczby.

Praktycznie: mnóstwo problemów

Potwierdzeniem tej tezy była cała pierwsza połowa, którą - tradycyjnie już - gdynianie przespali. Goście grali w piłkę, gospodarze za nią biegali. Sporo zastrzeżeń w tej części spotkania można było mieć w zasadzie do każdej formacji. Często, jak na siebie ogrywany był Marcin Warcholak, dziurawe nogi miał duet stoperów Michał Marcjanik - Dawid Sołdecki, środkowi pomocnicy w osobach Adama Marciniaka i Antoniego Łukasiewicza zbyt rzadko wspomagali partnerów w ataku, czym tworzyli bardzo duże przerwy między formacjami. Nieodgadniona była też gra na prawym skrzydle Rashida Yussuffa, a większość ataków żółto-niebiescy przeprowadzali w iście spacerowym tempie. Dośrodkowania najczęściej były niecelne, zresztą i najprostsze podania stanowiły dla gdynian niemały problem.

Dalekie od prawdy jest jednak stwierdzenie, że żółto-niebiescy grali tak, jak przeciwnik im pozwalał, bo o ile Cracovia przed przerwą była po prostu lepsza i Arka aż prosiła się o gola, o tyle to bardziej wynik nieporadności i opieszałości gospodarzy, niż kwestia znakomitej organizacji przyjezdnych.

Modły Arki o bramkę w najlepsze trwały też po przerwie. Piłkarze Nicińskiego, mówiąc po piłkarskiemu, nie wyszli z szatni i w parę chwil później mogli obudzić się nawet z trzybramkowym bagażem. Na szczęście był zawodnik, który w tym meczu miał swój dzień - Konrad Jałocha. Cracovia zaś przegapiła swój moment, bo naiwne byłoby liczenie, że żółto-niebiescy prześpią cały mecz przed własną publicznością.

Brak Marcusa, to brak prawego skrzydła

Na chwilę obecną brak Marcusa da Silvy w Arce oznacza całkowity marazm i dezorganizację na prawym skrzydle. Dowód? Gdy Brazylijczyk pauzował w Kielcach z Koroną, zastępujący go Adrian Błąd został zmieniony już przerwie. W drugim z rzędu meczu bez najlepszego strzelca żółto-niebieskich od początku zagrał już Rashid Yussuff. Efekt? Mniej więcej podobny do tego, co prezentował Błąd. Być może Anglik zagrał nieco lepiej, ale zbyt często holował piłkę, grał nieporadnie i nie nadążał za rywalem w defensywie.

Na szczęście, jak asa w rękawie w odwodzie Brazylijczyka trzymał Niciński, by wpuścić go na ostatni kwadrans. Zadziałała wówczas magia. Pierwsze dotknięcie piłki przez da Silvę skończyło się... golem. Golem, który przepchnął Arkę na stronę zwycięzców, chociaż parę chwil wcześniej trudno było to sobie wyobrazić.



Więcej o:
Komentarze (2)
Czarodziejski dotyk da Silvy. Arka wyszarpała trzy punkty Cracovii
Zaloguj się
  • kura_killa

    Oceniono 10 razy 2

    Miłość, Wiara, Walka.
    ARKA! ARKA! ARKA!

  • hajest

    0

    Wyszarpała? To by pasowało gdyby grali na wyjeździe. Ja bym powiedział, że wygrali ledwo 1:0

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX