Sport.pl

Zatrzymany Henryk Klocek z PZPN nie chce być Henrykiem K.

"Henryk Klocek rezygnuje ze swoich praw do ochrony danych osobowych i wizerunku" - napisał do redakcji Sport.pl i ?Gazety Wyborczej" adwokat zatrzymanego w czwartek rano członka zarządu PZPN.
Oto on! - zobacz galerię zdjęć Henryka Klocka >

Henryka Klocka, wybranego miesiąc temu do nowych władz piłkarskiego związku, zatrzymała policja w Gdańsku. Został przewieziony do Wrocławia, gdzie prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie korupcji w futbolu. Jest 181 osobą zatrzymaną w śledztwie.

W zeznaniach przed sądem we Wrocławiu, gdzie toczy się proces o korupcję w piłce, nazywany był "baronem" oraz "Księciem Pomorza".

Po południu, gdy na portalu Sport.pl można było przeczytać o zatrzymaniu "barona z Pomorza" Henryka K., a na zdjęciu do artykułu jego twarz przysłaniał czarny pasek, adwokat P. Brożek przysłał pismo, w którym czytamy: "Proszę zatem, aby we wszelkich zamieszczanych przez Państwa publikacjach (tak w wydaniach gazetowych, jak i internetowych) posługiwali się Państwo pełnym imieniem i nazwiskiem Pana Henryka Klocka oraz jego wizerunkami (bez zniekształceń obrazu)".

Henryk Klocek został zatrzymany najpewniej w związku z ustawianiem meczów, m.in. Arki Gdynia. W dokumentach śledczych i materiałach procesowych znajdują się zeznania kilku osób, które przyznały się, iż przekazywały pieniądze Klockowi.

Szef Pomorskiego Związku Piłki Nożnej współpracował z Ryszardem F., ps. Fryzjer, szefem mafii piłkarskiej. Razem mieli wpływ na wybór sędziów prowadzących m.in. mecze Arki.

W PZPN bez zmian? | wideo